Drony zaczną zastępować listonoszy

Wtorek, 29 września 2015 (09:56)

Nadsekwański publiczny koncern pocztowy "La Poste" zaczął testować na Francuskiej Riwierze drony, które mają dostarczać adresatom paczki. Niewielkie helikoptery będą mogły kursować w promieniu 50 kilometrów.

Kiedyś robiło się to klamką, dziś używa się w tym celu drona. Mowa o domowym sposobie wyrywania mlecznych zębów, który zastosował pewien Brytyjczyk. Nagrał to wszystko telefonem komórkowym, a film umieścił w internecie. czytaj więcej

Na razie chodzi o próbne loty, ale za pozwoleniem władz lotnictwa cywilnego stworzono już na Francuskiej Riwierze pierwsze lądowisko, z którego drony mają startować i na które będą powracać po dostarczeniu przesyłek. Chodzi o niewielkie - stworzone specjalnie dla francuskiej poczty - helikoptery ze specjalnymi zabezpieczeniami, które - w razie awarii - mają zapobiegać wypadkom.

Każdy pocztowy dron wyposażony jest m.in. w podwójny system elektroniczny - w razie nieprawidłowego funkcjonowania pierwszego z nich zaczyna działać drugi. W razie problemu stery dronu może przejąć również pocztowe centrum kontroli lotów.

W pierwszej kolejności drony mają zastąpić listonoszy w trudno dostępnych miejscach - np. w zimie w górach. Mogą odegrać również ważną rolę np. na terenach dotkniętych powodziami, gdzie ludziom trzeba jak najszybciej dostarczyć leki i inne produkty pierwszej potrzeby.

Marek Gładysz

(mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Marek Gładysz