Atak na jednostkę nastąpił w nocy na 1 sierpnia w wodach Czarnego Morza, około 240 kilometrów od Noworosyjska. W wyniku uderzenia dronów morski kontenerowiec zatonął. Jak przekazał szef państwowej korporacji Rosatom, Aleksiej Lichaczow, wszyscy członkowie załogi liczącej 17 osób zostali uratowani.
Lichaczow skomentował zdarzenie, określając jednostkę jako „najzwyklejszy cywilny kontenerowiec”, który poruszał się w wodach międzynarodowych i przewoził ładunek o charakterze cywilnym
Uderzenie w statek zostało potwierdzone przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który w swoich wpisach w mediach społecznościowych stwierdził, że Janina jest „objętym sankcjami rosyjskim kontenerowcem”.
Według ustaleń projektu „Agentstvo”, sama jednostka nie figuruje w międzynarodowych bazach danych objętych sankcjami. Pod restrykcjami Unii Europejskiej oraz Wielkiej Brytanii znajduje się jednak właściciel statku – firma Fesco.
Zatopienie kontenerowca wpisuje się w szerszą strategię Ukrainy, która w ostatnich tygodniach znacząco zintensyfikowała operacje wymierzone w rosyjskie tankowce i statki handlowe na Morzu Czarnym. Władze w Kijowie stoją na stanowisku, że jednostki te są w pełni legalnymi celami wojskowymi, ponieważ uczestniczą w zabezpieczaniu rosyjskiej logistyki wojennej oraz służą do transportu ropy naftowej z ominięciem sankcji.