RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Dron z zapalnikiem znaleziony na lotnisku. Szef MSW bije na alarm

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 6 sierpnia (06:59)

Szef resortu spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt nie wykluczył udziału „obcych mocarstw” w incydencie, do którego doszło wczoraj w Lipsku. Na terenie portu lotniczego znaleziono uzbrojonego w materiał wybuchowy drona. Zdaniem ministra niemieckiego rządu to nowa jakość zagrożenia” w wojnie hybrydowej. Było krok od katastrofy – twierdzą niemieckie media.

Dron z zapalnikiem znaleziony na lotnisku. Szef MSW bije na alarm
Zdjęcie ilustracyjne (autor zdjęcia: Aerial Viewer) /Shutterstock

Dron „nie był dziełem amatorów”

Mamy tutaj do czynienia z „hybrydowym scenariuszem zamachu” – powiedział Dobrindt w wywiadzie dla niemieckiej telewizji publicznej ARD. Po raz pierwszy na terenie lotniska znajdował się dron z materiałem wybuchowym. Musimy być świadomi zagrożenia. Politycy muszą odpowiedzieć na to zagrożenie – dodał szef resortu spraw wewnętrznych.

Na pytanie, czy można mówić o „politycznym motywie”, Dobrindt powiedział, że nie może potwierdzić żadnych spekulacji, gdyż trwa śledztwo. Zaznaczył, że dron „nie był dziełem amatorów, lecz pracą wysokiej klasy profesjonalistów”.

Można wyciągnąć wnioski, ale niczego jeszcze nie można udowodnić – zastrzegł. Mogły stać za tym obce mocarstwa – przyznał szef MSW i dodał, że śledztwo prowadzone jest we wszystkich kierunkach. 

Profesjonalne postępowanie wymaga czegoś więcej niż tylko wiedzy amatorskiej, dlatego nie można wykluczyć udziału obcych sił – podkreślił.

Z wypowiedzi Dobrindta wynika, że dron był uzbrojony w ładunek wybuchowy używany do celów wojskowych i skonstruowany w sposób pozwalający na obejście zabezpieczeń lotniskowych.

Przypadek uratował sytuację?

Z ustaleń redakcji NDR, WDR i „Sueddeutsche Zeitung” wynika, że lotnisko było o krok od katastrofy. Zapalnik w przymocowanym do drona pakiecie oderwał się, co zapobiegło wybuchowi – czytamy w cytowanym dokumencie ze śledztwa.

W nocy z wtorku na środę port w Lipsku wstrzymał czasowo loty z powodu drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi, które znaleziono na płycie lotniska. Bezzałogowiec z zapalnikiem miał znajdować się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu transportowego An-124 „Rusłan” (kod NATO „Condor”).

Tej samej nocy w pobliżu lotniska w Lipsku samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Maszyna wylądowała następnie w Hanowerze, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia. Do zdarzenia miało dojść 6 km od lotniska w Lipsku, na wysokości 400 metrów.

Lipsk ważnym węzłem pomocy dla Ukrainy

Lotnisko w Lipsku odgrywa istotną rolę w transporcie zachodniej pomocy militarnej dla Ukrainy. Po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji w 2022 roku, ukraiński koncern Antonow przeniósł tu swoją flotę transportową. 

W ostatnim roku w Niemczech wielokrotnie dochodziło do wstrzymywania pracy lotnisk i odwoływania lotów z powodu zagrożenia dronowego. W przypadku części z tych incydentów podejrzewa się udział Rosji.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: lotnisko dron
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: