Według najnowszych danych przekazanych przez MSW Hiszpanii liczba migrantów, którzy przekroczyli granicę w Ceucie w ciągu jednej doby, to aż 49 tysięcy.
Hiszpańskie służby graniczne oraz policja zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Do Ceuty skierowano dodatkowe oddziały Gwardii Cywilnej oraz wojsko.
W odpowiedzi na dramatyczny wzrost liczby migrantów, hiszpańskie władze zdecydowały się na zamknięcie przejścia granicznego z Marokiem w Melilli – drugiej hiszpańskiej eksklawie w Afryce Północnej. Decyzja ta ma na celu ograniczenie dalszego napływu ludzi oraz umożliwienie służbom opanowania sytuacji na miejscu.
Znaleziono 19 ciał migrantów
Władze eksklawy poinformowały o odnalezieniu 19 ciał migrantów, którzy zginęli podczas prób przedostania się do miasta. Niektórzy z nich próbowali ominąć ogrodzenie, idąc wzdłuż wybrzeża, inni – decydowali się na niebezpieczną przeprawę wpław przez morze.
Ceuta – brama do Europy
85-tysięczna Ceuta, podobnie jak Melilla, to hiszpańskie eksklawy położone na północnym wybrzeżu Afryki. Stanowią one jedyne lądowe granice Unii Europejskiej z Afryką, przez co regularnie stają się celem prób masowych przekroczeń granicy przez migrantów. Dla wielu z nich to ostatnia nadzieja na lepsze życie w Europie.
Dziesiątki tysięcy migrantów szturmują granicę
Jak opisuje dziennikarz agencji Reutersa, dzisiejsza noc była też dramatyczna w marokańskim Al-Funajdik - leżącym przy granicy z Ceutą. Tysiące migrantów, zdeterminowanych, by dostać się do Europy, ruszyły w kierunku Ceuty. Mimo wzmocnionych patroli i licznych oddziałów służb bezpieczeństwa, wielu z nich podjęło desperackie próby przedostania się przez granicę – zarówno przez ląd, jak i wodą, ryzykując własne życie.
Mieszkańcy Al-Funajdik relacjonowali, że przez całą noc na drogach, wzgórzach i w otwartych przestrzeniach miasta gromadziły się kolejne grupy migrantów. Były wśród nich kobiety i dzieci zarówno z Maroka, jak i z krajów Afryki Subsaharyjskiej.
Spóźniłem się – mówi Reutersowi Brahim, 32-letni mężczyzna z Tangeru, który przybył do Al-Funajdik z nadzieją na przekroczenie granicy. Chciałem przejść przez bramę, ale była już zamknięta.
Starcia z marokańskimi służbami
Sytuacja na granicy była napięta. Marokańskie służby rozmieściły armatki wodne i wzmocniły ochronę przy przejściach granicznych, wielokrotnie odpychając tłumy próbujące zbliżyć się do bram. W okolicy pozostały spalone wraki autobusu i siedmiu samochodów – ślady po starciach, do których doszło, gdy władze próbowały powstrzymać napierający tłum.
Wśród migrantów panowało ogromne napięcie i strach. Jeden z nich, który nie chciał podać nazwiska, opowiadał o dramatycznych scenach podczas próby przekroczenia granicy.
Bałem się o swoje życie. Ludzie pchali się i tratowali nawzajem na wąskiej nadmorskiej ścieżce - mówił mężczyzna.
Drogi prowadzące do Al-Funajdik były zatłoczone przez kolejne fale przybywających migrantów, w tym wielu nieletnich. Część z nich szła pieszo wzdłuż autostrady do miasta, inni wybierali górskie ścieżki, by uniknąć policyjnych punktów kontrolnych.
Rodziny rozdzielone przez granicę
Wśród tych, którzy utknęli na granicy, była Fatima Mahli, 23-letnia mieszkanka Tetouanu. Wraz z dwiema córkami siedziała na skrawku trawy przy drodze prowadzącej do przejścia granicznego. Jej mąż opuścił rodzinę przed świtem, próbując dostać się do Ceuty wpław.
Myślałam, że uda nam się przejść razem przez granicę, ale utknęłyśmy tutaj i nie możemy wrócić do domu – mówiła Fatima. Mąż obudził się wcześnie i poszedł pierwszy, próbując przepłynąć - dodała.
Hiszpańska polityka promigracyjna
Hiszpański rząd, kierowany przez socjalistów, wyróżnia się w Europie promigracyjnym podejściem. Niedawno uruchomiono program legalizacji pobytu dla około 500 tysięcy nieudokumentowanych migrantów. To wywołało lawinę wniosków – ich liczba przekroczyła już milion.
