Dramatyczna sytuacja w schroniskach górskich
Niemal wszystkie alpejskie schroniska w Niemczech zmagają się z niedoborami wody – alarmuje Niemiecki Klub Alpejski. W niektórych z nich łazienki otwierane są tylko rano i wieczorem na dwie godziny.
Część schronisk przy toaletach zamontowała dozowniki ze środkami do dezynfekcji, zakręcając przy tym krany. Woda pitna wydawana jest jedynie w plastikowych butelkach.
Problem – jak mówi rzecznik Niemieckiego Klubu Alpejskiego Julian Rohn, cytowany przez „Der Spiegel” – nabrał „nowego wymiaru” i konieczne są różnorodne środki zaradcze.
Śmigłowiec dostarcza wodę. Źródła wyschły
Aby utrzymać funkcjonowanie kuchni, do schroniska Blaueishuette w Parku Narodowym Berchtesgaden woda pitna jest dostarczana śmigłowcem. To z kolei rodzi dodatkowe koszty.
Większość schronisk zaopatrywana jest w wodę z płytko położonych zasobów, zasilanych opadami lub wodą roztopową z pól śnieżnych i lodowców.
Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, żeby źródła przestały dostarczać wodę. W tym roku zdarzyło się to po raz pierwszy – podkreśla szefowa schroniska w Berchtesgaden Gabi Schieder-Moderegger.
W Niemczech utrzymują się upały, w regionach środkowych i południowych termometry mogą pokazać w środę nawet 39 st. C. W wielu rzekach, w tym ważnym dla żeglugi śródlądowej Renie, poziom wody jest rekordowo niski.