"Die Welt": Walka o władzę między CDU-CSU przełożona do lipca

Wtorek, 19 czerwca 2018 (12:32)

Walka o władzę między CDU a CSU została przełożona do lipca po tym, jak szef niemieckiego MSW i lider CSU Horst Seehofer dał kanclerz Angeli Merkel (CDU) dwa tygodnie na znalezienie europejskiego rozwiązania w sprawie migracji - pisze "Die Welt".

Dziennik zaznacza też, że CSU udzieliła w poniedziałek swojemu liderowi mandatu, by "zawracano (z granicy) poszukujące azylu osoby już zarejestrowane w innych krajach UE, rezygnując jednak z natychmiastowego wdrożenia (tego planu-PAP)".

Sytuacja jest poważna - ocenia w "Die Welt" Robin Alexander, autor bestsellera "Angela Merkel i kryzys migracyjny. Dzień po dniu" o wewnętrznej niemieckiej polityce w 2015 roku. Jego zdaniem jednak Seehofer "na razie zrezygnował" z zawracania ubiegających się o azyl z granicy, a "Merkel pozostaje przy swojej linii".

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zwraca z kolei uwagę, że "Merkel i Seehofer łagodzą kryzys". Gazeta zaznacza jednak, że to pierwszy krok, a strony konfliktu w niemieckim rządzie wciąż wiele dzieli.

Wtorkowy "Der Tagesspiegel" wybija w tytule na pierwszej stronie, że "Merkel nie może załagodzić kryzysu". Berliński dziennik podkreśla perspektywę kryzysu kompetencyjnego w rządzie oraz ingerencję w wewnętrzną politykę Niemiec ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, który skrytykował w poniedziałek Merkel.

Peter Mueller na łamach "Der Spiegla" ocenia, że Merkel przekonując do swojej polityki migracyjnej poszczególne kraje europejskie "nie chodzi już więcej o los migrantów", lecz o uratowanie stanowiska szefowej rządu. Kanclerz zobowiązała się w poniedziałek przedstawić 1 lipca rezultaty konsultacji z innymi państwami unijnymi w sprawie polityki migracyjnej. Merkel chce osiągnąć postęp na najbliższym szczycie UE w dniach 28-29 czerwca.

Jak wskazuje Thomas Kirchner w "Sueddeutsche Zeitung", "nie ma perspektyw na wspólne europejskie rozwiązanie" problemu migracji. Według niego w tej kwestii "panuje w Europie bezradność". Publicysta zauważa, że "istnieje wiele propozycji, ale czy są one do wprowadzenia, nie jest jasne", gdyż mieszkańcy południowej, środkowej i wschodniej Europy "mają bardzo różne idee jak powinno wyglądać rozlokowanie migrantów". Zaznacza, że "nikt nie ma dobrej rady" na to jak Merkel powinna "wyjść z opresji w polityce wewnętrznej".

(az)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat