Depardieu "dumny z bycia Rosjaninem" ze strzelbą w ręku

Wtorek, 2 lutego 2016 (10:50)

Spore kontrowersje wywołała nowa reklama luksusowych zegarków szwajcarskiej firmy Cvstos dla bogatych Rosjan z Gerardem Depardieu w roli głównej. Gwiazdor filmowy obwieszcza tym razem, że jest "dumny z bycia Rosjaninem". Mówi to ze strzelbą w ręku koło zabitego jelenia.

Paryscy komentatorzy ironizują, że jako myśliwy Gerard Depardieu powinien raczej wystąpić z nagim torsem - tak jak robi to czasami przed kamerami jego przyjaciel Władimir Putin - a nie w garniturze. W końcu nikt w takim stroju nie poluje na zwierzęta. Francuscy obserwatorzy sugerują, że zachowanie aktora, który uciekł do Rosji przed podwyżką podatków we Francji, przypomina trochę zachowanie "psychopaty".

Na ekranie Depardieu wącha z przyjemnością łuskę po naboju i cmoka w stronę zabitego jelenia, tak jakby przesyłał mu całusa. Renomowany dziennik "Le Figaro" twierdzi, że reklama serii zegarków o nazwie "Dumny z bycia Rosjaninem - Ekskluzywna Edycja Gerarda Depardieu" jest absurdalna, bo trudno zrozumieć jej treść.

Słynny aktor w garniturze i z luksusowym zegarkiem na ręku mówi np. że żeby zabić jelenia "trzeba być punktualnym". "Dzięki mojemu zegarkowi Cvstos byłem punktualny, kiedy wybiła godzina jelenia" - tłumaczy Depardieu.

"Kolejna wielka prowokacja Gerarda Depardieu", "Rozpoczął już prorosyjską kampanię" - tak już w ubiegłym roku oburzone francuskie media komentowały pierwszą kontrowersyjną reklamę serii luksusowych zegarków szwajcarskiej firmy Cvstos. Na zdjęciu widać było aktora w zegarku i kurtce z rosyjskim godłem. Paryscy komentatorzy oburzali się, że pozowanie przez Gerarda Depardieu do takich zdjęć - tuż po fali międzynarodowych protestów po aneksji Krymu - jest kolejnym dowodem, że Depardieu robi wszystko, by przypodobać się Putinowi.

Dwa lata temu aktor dostał od prezydenta FR rosyjskie obywatelstwo. To z kolei umożliwiło mu ucieczkę przed podwyżką podatków we Francji. Już w ubiegłym roku córka słynnego aktora Julie Depardieu oświadczyła, że jej ojciec wpadł w alkoholizm i "nie daje mu więcej, niż pięć lat życia". Zasugerowała, że cierpi on na problemy psychiczne od czasu śmierci syna - Guillaume’a Depardieu, który był również aktorem i piosenkarzem. W maju 2013r. w wywiadzie dla prokremlowskiej "Komsomolskiej Prawdy" Depardieu nie szczędził pochwał pod adresem Putina. Chcę powiedzieć, co myślę o Putinie: rosyjski naród potrzebuje kogoś takiego - z rosyjskim temperamentem. Putin chce przywrócić ludziom trochę godności. Dla mnie jest jak Jan Paweł II - oświadczył wówczas.

Dwa lata temu Gerard Depardieu spotkał się w Soczi z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Kanał Pierwszy rosyjskiej telewizji pokazał zdjęcia, na których widać jak prezydent i artysta obejmują się. Decyzją Putina francuski gwiazdor otrzymał rosyjskie obywatelstwo. Kreml podkreślił zasługi Depardieu dla kultury i kinematografii rosyjskiej. Aktor w liście wyraził zadowolenie z tej decyzji i zapewnił o swojej sympatii dla Putina. Wychwalał także rosyjską demokrację, czym wywołał falę krytyki, również w Rosji. Nigdy nie zapomnimy i nie wybaczymy tego zdania: to wielka demokracja - powiedział w radiu Echo Moskwy dziennikarz Matwiej Ganapolski.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Marek Gładysz