„Klimat zawsze się zmieniał”
Tice zabrał głos na poniedziałkowej konferencji prasowej, pytany przez agencję Press Association, czy uważa zmianę klimatu za realną i jak zamierza jej przeciwdziałać.
Oczywiście, że zmiana klimatu jest realna, ale gdzie są dowody, że net zero ją zatrzyma? Nie ma żadnych – odpowiedział polityk. Jak dodał, klimat „zawsze się zmieniał i zawsze będzie„, a „mądrzejszym rozwiązaniem” jest adaptacja niż „aroganckie przekonanie, że da się to zatrzymać".
Wicelider Reform UK porównał tegoroczne lato do upalnego roku 1976. Zachęcał też, by dostrzegać pozytywy ocieplenia. Kiedy jest trochę cieplej, cieszmy się tym. A jeśli to oznacza, że angielskie wino, także musujące, będzie coraz lepsze, to fantastycznie. Możemy rzucić wyzwanie Francuzom – mówił. Celebrujmy takie rzeczy, zamiast popadać w czarnowidztwo – dodał.
Reform UK od dawna zapowiada, że po dojściu do władzy porzuci brytyjski cel neutralności klimatycznej do 2050 roku i zlikwiduje subsydia dla zielonej energii.
2700 zgonów i ponad tysiąc pożarów. Bilans rekordowego lata
Słowa Tice'a padły w szczególnym momencie. Wielka Brytania wychodzi właśnie z piątej fali upałów tego lata, a temperatury kilkukrotnie przekroczyły 35 stopni Celsjusza.
Według lipcowych szacunków Met Office fale upałów z maja i czerwca przyczyniły się do około 2700 zgonów w Anglii i Walii.
Straż pożarna interweniowała tego lata przy ponad tysiącu pożarów traw i lasów. Sekretarz generalny związku zawodowego strażaków FBU Steve Wright ocenił na antenie Times Radio, że kraj mierzy się ze „stanem wyjątkowym„, a pożary obciążają służby ratownicze we wszystkich czterech częściach Zjednoczonego Królestwa. Dziennik „The Guardian” szacuje, że tegoroczne upały kosztowały brytyjską gospodarkę około 4 mld funtów.
„Obraza dla bliskich ofiar". Reakcje polityków i ekologów
Wypowiedź wicelidera Reform UK spotkała się z ostrą reakcją. Przewodnicząca Partii Pracy Bridget Phillipson nazwała ją „kompletnie oderwaną od rzeczywistości". Gdy w całym kraju szaleją pożary, a susza zagraża dostawom wody i bezpieczeństwu żywnościowemu, takie komentarze podważają jego ocenę sytuacji i pokazują, gdzie naprawdę leżą jego interesy – oświadczyła.
Danny Gross z organizacji Friends of the Earth ocenił, że sugerowanie, iż ekstremalna pogoda jest powodem do świętowania, to „obraza, szczególnie dla bliskich ofiar" upałów. Wskazał też na sondaż, według którego 87 proc. Brytyjczyków uważa, że kraj nie jest przygotowany na ekstremalne zjawiska pogodowe. Wśród wyborców Reform UK odsetek ten wynosi 81 proc.
Amy Cameron z Greenpeace UK stwierdziła, że partia „finansowana przez interesy paliwowe będzie zaprzeczać kryzysowi klimatycznemu dla korzyści swoich sponsorów, nawet gdy jego skutki są niezaprzeczalne". Niech Reform spróbuje powiedzieć pielęgniarkom mdlejącym na dyżurach, rolnikom tracącym plony i ludziom uciekającym z płonących domów, żeby cieszyli się ciepłą pogodą – dodała.
Według „Guardiana” Reform UK od momentu powstania w 2019 roku otrzymała dziesiątki milionów funtów od darczyńców powiązanych z branżą paliw kopalnych.