Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 12:50 czasu lokalnego w Oallen, mieście leżącym około 75 kilometrów na północny wschód od Canberry i około 185 kilometrów na południowy zachód od Sydney.
Policjanci zostali wezwani na jedną z ulic, a zgłoszenie dotyczyło ciała znalezionego w walizce przy drodze.
Funkcjonariusze potraktowali sprawę poważnie, wydając nawet komunikat, w którym poinformowali o znalezieniu „ciała w walizce”. O sprawie rozpisały się światowe media.
Badania rozwiały wątpliwości
W poniedziałek policja Nowej Południowej Walii poinformowała, że przedmiot w walizce nie był ludzkim ciałem. Po oględzinach kryminalistycznych ustalono, że była to ubrana realistyczna lalka z włosami i kolczykiem w nosie.
Miała również ślady przypominające siniaki i otarcia, co - jak podkreślili funkcjonariusze - sprawiało, że na pierwszy rzut oka wyglądała jak ludzkie szczątki.
Była bardzo realistyczna pod względem podobieństwa do ludzkich zwłok - powiedziała nadinspektor Linda Bradbury, cytowana przez brytyjskiego „Guardiana”. Dodała, że policja nie prowadzi już postępowania w tej sprawie.