W trakcie środowego wydarzenia w Nevadzie Donald Trump zaprosił na scenę Sandrę i Brada wraz z ich dwójką dzieci. Prezydent chwalił wówczas inicjatywę swojej administracji dotyczącej wycofania opodatkowania napiwków – opisuje Fox News.
Gdy matka dziecka, Sandra, zaczęła przemawiać, jej synek niespodziewanie ruszył w kierunku krawędzi sceny. Trump natychmiast zareagował, zatrzymując chłopca. 80-latek wykorzystał tę sytuację do żartu ze swojego poprzednika.
Nie chcę, żeby był Bidenem i spadł ze sceny - słowa te wywołały śmiech i aplauz wśród zgromadzonych zwolenników prezydenta.
Podczas wydarzenia Trump podkreślił, że Sandra pracuje jako kelnerka w kasynie w Las Vegas, a Brad jest funkcjonariuszem lokalnej policji. Para, jak zaznaczył, korzysta z polityki podatkowej jego administracji i inwestuje w Konta Trumpa dla swoich dzieci. To piękna rodzina – powiedział Trump, witając ich na scenie.
Donald Trump jest ojcem pięciorga dzieci i dziadkiem jedenastu wnucząt, nie pierwszy raz podkreśla znaczenie wsparcia dla rodzin w swoich wystąpieniach.
Problemy Bidena na scenie
Donald Trump w Las Vegas najprawdopodobniej odnosił się do incydentu z 1 czerwca 2023 roku, kiedy Joe Biden upadł podczas ceremonii wręczenia dyplomów w Akademii Sił Powietrznych USA w Colorado Springs. 80-letni wówczas Biden potknął się o piaskowy worek leżący na scenie i przewrócił się, jednak szybko wstał z pomocą ochrony i kontynuował udział w uroczystości. Biały Dom zapewnił, że prezydentowi nic się nie stało, a sam Biden po incydencie żartował z sytuacji.
Upadek Bidena stał się szeroko komentowany w mediach na całym świecie i był wykorzystywany przez jego przeciwników politycznych, w tym Donalda Trumpa, do podważania sprawności fizycznej i zdolności urzędującego prezydenta do pełnienia funkcji.