Chciał spalić autobus z 50 dziećmi. Został skazany na 24 lata więzienia

Środa, 15 lipca (15:51)

Sąd w Mediolanie skazał pochodzącego z Senegalu mężczyznę, który w marcu zeszłego roku próbował podpalić na północy Włoch autobus wiozący 50 dzieci. Mówił, że chciał pomścić śmierć migrantów na morzu. Skazano go za próbę morderstwa i wymierzono karę 24 lat więzienia.


Do zdarzenia, które dzięki szybkiej reakcji dwóch uczniów nie zakończyło się tragedią, doszło w rejonie miejscowości San Donato Milanese w Lombardii.

47-letni Ousseynou Sy, mający od 15 lat obywatelstwo włoskie, jest z zawodu kierowcą. Jest rozwiedziony z Włoszką, z którą ma dwoje dzieci. Wcześniej był notowany przez policję między innymi jazdę pod wpływem alkoholu oraz przemoc seksulaną.

Prowadził szkolny autobus, którym wiózł uczniów pobliskiej szkoły. Podczas jazdy zmienił nagle trasę, zablokował wyjścia z pojazdu i oblał wnętrze paliwem, a dzieciom odebrał telefony komórkowe, by nie mogły wezwać pomocy. Sterroryzowanym nauczycielkom kazał związać uczniom nadgarstki.

Jeden z uczniów, 12-latek, zdołał jednak z kolegą ukryć komórkę, przez którą zadzwonił po pomoc. "Byliśmy przerażeni. Ten człowiek rozlał benzynę wzdłuż przejścia pomiędzy siedzeniami" - relacjonował potem mediom.

Porwani w autobusie próbowali uderzać w szyby, by zwrócić uwagę kierowców przejeżdżających samochodów. Nikt jednak nie reagował.

Porywacz powiedział swym zakładnikom: "Zemścimy się, bo nasze dzieci zginęły na morzu".

Kiedy przybyli wezwani karabinierzy, otoczyli autobus i uwolnili dzieci. Porywacz, który został w środku, podłożył wtedy ogień. Został aresztowany.

Podczas procesu mówił, że nie jest zabójcą ani terrorystą. "Jestem synem Afryki, której synowie, jak dobrze wiecie, zostali pozbawieni ludzkiej godności, prawa do spokoju, szczęścia, także dzisiaj" - mówił sprawca.

Oskarżył byłego wicepremiera i byłego szefa MSW, lidera Ligi Matteo Salviniego o to, że rząd, w którym był, dopuścił się "zbrodni przeciwko ludzkości", nie wpuszczając migrantów do Włoch.

Dwaj uczniowie, którzy zdołali wezwać pomoc - synowie imigrantów z Egiptu, otrzymali w uznaniu dla swojej bohaterskiej postawy obywatelstwo włoskie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Joanna Potocka

RMF FM/PAP