Charles Manson trafił do szpitala

Środa, 4 stycznia 2017 (05:19)

Charles Manson, skazany na karę dożywotniego więzienia, jest poważnie chory i został przewieziony z zakładu karnego Corcoran w Kalifornii do szpitala - poinformowały amerykańskie media.


Według portalu TMZ 82-letniego Mansona przewieziono do szpitala w Bakersfield w Kalifornii. Władze penitencjarne odmówiły podania informacji o chorobie więźnia.


W latach 60. ubiegłego wieku Charles Manson był przywódcą sekty, odpowiedzialnej za serię zabójstw w Los Angeles, w tym znajdującej się w ósmym miesiącu ciąży amerykańskiej aktorki Sharon Tate, żony reżysera Romana Polańskiego.


Mansona nie było na miejscu zbrodni, ale m.in. za podżeganie do tego zabójstwa został skazany na śmierć. Gdy Kalifornia w 1972 roku zniosła karę śmierci,wyrok zamieniono na dożywocie.


(mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat