W czwartek „Daily Telegraph” opublikował artykuł, który zelektryzował opinię publiczną. Według gazety, byli żołnierze zachodnich sił specjalnych – w tym brytyjskiego SAS – mogą być werbowani do prowadzenia szkoleń dla Rosjan, którzy później biorą udział w wojnie na Ukrainie.
Dziennik powołuje się na notatkę wywiadowczą, która – jak podkreślono – została sporządzona „z wysokim stopniem pewności”.
Australijskie tropy i szkolenia w Europie Wschodniej
Analiza przygotowana dla australijskich służb bezpieczeństwa ujawnia, że dwóch byłych żołnierzy australijskich sił specjalnych otrzymało propozycję prowadzenia szkoleń w Bułgarii i Serbii.
Według dokumentu obóz szkoleniowy prowadzony przez firmę Alfa-Metal w miejscowości Mejdeni w północnej Bułgarii zatrudnia instruktorów wywodzących się m.in. z SAS, amerykańskiej policji oraz Navy SEALs – elitarnej jednostki komandosów marynarki wojennej USA.
Alfa-Metal pod lupą
Firma Alfa-Metal znalazła się w centrum kontrowersji po tym, jak pół roku temu zamieściła na LinkedIn ofertę pracy skierowaną do byłych żołnierzy SAS. Rzecznik firmy stanowczo zaprzecza, jakoby Alfa-Metal wykorzystywała byłych członków SAS lub innych zachodnich sił specjalnych do szkolenia Rosjan czy uczestników wojny z Ukrainą.
Należy zaznaczyć, że „Daily Telegraph” nie był w stanie samodzielnie zweryfikować autentyczności doniesień zawartych w notatce wywiadowczej. Dodatkowo, kilka źródeł gazety związanych z SAS wyraziło sceptycyzm wobec tych informacji.
SAS to niewielkie środowisko. Gdyby ktoś coś takiego robił, wiedzielibyśmy – podkreślił jeden z rozmówców dziennika.