Bułgaria: Jest śledztwo ws. wody skażonej uranem

Czwartek, 20 kwietnia 2017 (06:10)

Prokuratura w Haskowie na południowym wschodzie Bułgarii wszczęła postępowanie karne w sprawie zatajenia przed mieszkańcami faktu 13-krotnego przekroczenia norm zawartości uranu w wodzie w miejscowych wodociągach.

Prokuratura wyjaśniła w komunikacie, że postępowanie wszczęto w związku z tym, że od 28 października 2016 r. do 4 kwietnia 2017 r. urzędnicy „ukrywali informacje o stanie środowiska, czym narazili na poważne szkody zdrowie i życie ludności w Haskowie”.

Za niepoinformowanie ludności o zagrożeniu zdrowia odpowiedzialne są: regionalny inspektorat zdrowia, inspekcja ochrony środowiska, miejscowe przedsiębiorstwo wodociągowe i regionalna dyrekcja kontroli wód, podporządkowana resortowi ochrony środowiska. Ich pracownicy mają zostać przesłuchani.

Prokuratura ma również ustalić, dlaczego dane z Haskowa nie znalazły się w krajowym informacyjnym systemie ministerstwa środowiska o monitorowaniu wód.

Regionalna służba zdrowia ma z kolei dokonać analizy, czy w ostatnich trzech latach w regionie Haskowa doszło do wzrostu zachorowań na raka. Ma być też przeprowadzona analiza stanu gruntowych wód w regionie.

Tymczasem w środę przedłużono na czas nieokreślony wprowadzony w ubiegłym tygodniu w 70-tysięcznym Haskowie całkowity zakaz wykorzystywania wody z kranów do picia i gotowania, gdyż nowe analizy pokazały, że poziom zawartości uranu nadal znacznie przekracza tam normy. W mieście wodę pitną rozwozi 12 cystern. Jednocześnie w oddalonym o ok. 45 km na zachód od Haskowa mieście Pyrwomaj i pobliskiej wiosce Karadżałowo również zanotowano podwyższoną zawartość uranu w wodzie i zakazano jej picia.

Zarówno w okolicach Haskowa, jak i Pyrwomaja znajdują się stare kopalnie uranu, zamknięte w 1992 r., kiedy w Bułgarii zakończono jego wydobycie. Kopalnie miały być odpowiednio zabezpieczone, lecz dopiero teraz ma być przeprowadzona ich kontrola.

(rs)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat