Czy MI5 przyjęło do pracy bojowników Al-Kaidy? - pyta jeden z deputowanych do brytyjskiego parlamentu. Patrick Mercer, szef podkomisji do spraw zwalczania terroryzmu, twierdzi, że otrzymał informację o przyjęciu do brytyjskiego wywiadu sześciu podejrzanych osób - w tym dwóch, szkolonych kiedyś w obozach treningowych Al-Kaidy.

Do pomyłki miało dojść po zamachach w londyńskim metrze w 2005 roku, kiedy służby pilnie poszukiwały agentów w środowiskach brytyjskich muzułmanów.

W rozmowie z "Daily Telegraph" Mercer zastrzegł jednak, że MI5 dostrzegło błąd i kandydatów na agentów zwolniono. Rzecznik Home Office odmawia komentarzy w tej sprawie.