Samolot pasażerski linii Flydubai, lecący z Dubaju do Tel Awiwu, musiał awaryjnie lądować w Tabuku w Arabii Saudyjskiej po tym, jak doszło do poważnego incydentu między pilotami. Na pokładzie znajdowało się około 180 izraelskich pasażerów.
Załoga nadała sygnał o porwaniu
Według informacji przekazanych przez zagraniczne media, załoga samolotu najpierw nadała sygnał alarmowy 7700, oznaczający ogólną sytuację awaryjną. Chwilę później zmieniono kod na 7500, który jest równoznaczny z zagrożeniem przejęcia maszyny – to tzw. sygnał porwania. Po krótkim czasie powrócono do pierwotnego kodu.
Izrael poderwał myśliwce
Nagła zmiana sytuacji postawiła w stan gotowości izraelskie siły powietrzne. Myśliwce zostały poderwane, a izraelska przestrzeń powietrzna tymczasowo zamknięta.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu zwołał pilne spotkanie z przedstawicielami resortu obrony. Jak podaje portal Walla, izraelskie służby działały według procedur przewidzianych na wypadek zagrożenia terrorystycznego.
Bójka w kokpicie
Izraelski urzędnik, cytowany przez media, zapewnił, że całe zamieszanie było efektem wewnętrznego konfliktu załogi.
Według źródeł CNN, pomiędzy dwoma pilotami w kokpicie doszło do bójki. Dane z systemów śledzenia lotów pokazują, że maszyna w ciągu zaledwie 29 sekund gwałtownie obniżyła pułap z 9600 metrów do około 5160 metrów.
Izraelski urzędnik: Jeden z pilotów chciał porwać samolot
W rozmowie z „Jerusalem Post” chcący zachować anonimowość izraelski urzędnik stwierdził jednak, że jeden z pilotów chciał porwać samolot. Według tego źródła nie jest jasne, co mężczyzna próbował zrobić – czy zamierzał porwać samolot do Izraela, rozbić go o ziemię, czy przeprowadzić atak na wzór zamachu z 11 września.
Podczas starcia w kokpicie pilot użył noża. Na razie władze ustalają tożsamość mężczyzny. Istnieje podejrzenie, że pochodzi z Bliskiego Wschodu.
Panika na pokładzie
Jak relacjonował w rozmowie z „Washington Post” jeden z pasażerów, pilot dźgnął nożem drugiego pilota i próbował wyrzucić go z kokpitu. W tym czasie maszyna zaczęła gwałtownie tracić wysokość.
Według relacji świadka, na pokładzie wybuchła panika. Pasażerowie siedzący w przedniej części samolotu natychmiast rzucili się do kokpitu, by powstrzymać napastnika.
Dwóch innych pilotów, którzy znajdowali się z tyłu, początkowo było w szoku. Krzyknąłem do nich, żeby przejęli kontrolę nad samolotem – opowiada pasażer.
Dzięki szybkiej reakcji grupy pasażerów udało się wyprowadzić napastnika z kokpitu i wpuścić do środka dwóch pozostałych pilotów. Z relacji świadka wynika, że dźgnięty nożem pilot jest w krytycznym stanie. Pierwszej pomocy miał mu udzielić dentysta, który był jednym z pasażerów.
Lotnisko w Tabuku przekazało, że obaj piloci trafili do szpitala. Część izraelskich mediów podała, że piloci byli obywatelami Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Według przedstawiciela władz Izraela, napastnika powstrzymali go pasażerowie, a na pokładzie była druga ekipa pilotów w cywilu (Rosjanin i Ukrainiec według serwisu Israel Hayom) i gdyby nie oni, incydent mógłby się skończyć „drugim 11 września”.
W izraelskich mediach pojawiły się relacje pasażerów, którzy byli na pokładzie.
Usłyszeliśmy krzyki w samolocie. Otwarto kokpit i zobaczyliśmy krew, ktoś ugodził pilota scyzorykiem – powiedziała jedna z kobiet.
Pasażerom nic się nie stało
Maszyna wylądowała w Arabii Saudyjskiej. Nikomu z pasażerów nic się nie stało.
„Flydubai potwierdza, że na pokładzie samolotu FZ 1073, lecącego z międzynarodowego lotniska w Dubaju (DXB) do portu lotniczego Ben Gurion (TLV) w dniu 30 września, doszło do incydentu” – poinformowała linia flydubai.
„Samolot bezpiecznie wylądował w Tabuku (TUU), a wszyscy pasażerowie są bezpieczni. Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie naszych pasażerów i załogi pozostaje naszym najwyższym priorytetem. Nasze zespoły ściśle współpracują z odpowiednimi władzami” – dodały linie lotnicze.
Izrael nie utrzymuje oficjalnych stosunków dyplomatycznych z Arabią Saudyjską.
W oświadczeniu biura premiera Izraela poinformowano, że sytuacja jest „pod kontrolą” i że podejmowane są wszelkie możliwe działania, aby sprowadzić izraelskich pasażerów z powrotem do kraju.
Itamar Ben Gwir: To działanie terrorysty
W środę po południu minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben Gwir przekazał, że „awaryjne lądowanie w Arabii Saudyjskiej samolotu linii flydubai, który leciał do Tel Awiwu, było skutkiem działań terrorysty”.
Terrorysta próbował rozbić samolot, żeby zamordować 180 Izraelczyków, którzy znajdowali się na pokładzie – oznajmił minister.