Biden potwierdza: Blinken kandydatem na sekretarza stanu

Wtorek, 24 listopada 2020 (20:02)
Aktualizacja: Wtorek, 24 listopada 2020 (21:15)

Prezydent-elekt Joe Biden potwierdził, że jego kandydatem na sekretarza stanu będzie Antony Blinken. To doświadczony dyplomata i były zastępca sekretarza stanu w administracji Baracka Obamy.

Zespół Bidena informował o nominacji Blinkena już w poniedziałek. We wtorek w Wilmington 78-letni Demokrata wystąpił razem na konferencji prasowej z kluczowymi osobami, które w jego administracji odpowiadać będą za politykę zagraniczną.

Tony będzie gotowy od pierwszego dnia - zapewnił Biden. Wyraził przekonanie, że przywróci on zaufanie do Departamentu Stanu.

Kandydatem na ministra bezpieczeństwa krajowego został Alejandro Mayorkas. Z kolei Linda Thomas-Greenfield ma zostać ambasadorem USA przy ONZ.

Stanowisko sekretarza skarbu ma pełnić Janet Yellen, która była prezesem Rezerwy Federalnej w latach 2014-2018.

Avril Haines ma być pierwszą kobietą-dyrektorem wywiadu narodowego nadzorującego wszystkie służby wywiadowcze w USA. Służyła w administracji Baracka Obamy jako zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego i zastępca dyrektora CIA.

Na stanowisko doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego przewidziany jest Jake Sullivan. Był on starszym doradcą rządu ds. negocjacji nuklearnych w Iranie, jak też zastępcą asystenta prezydenta Obamy i doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego wiceprezydenta Bidena.

Były sekretarz stanu Obamy, wieloletni senator z Massachusetts i weteran wojny w Wietnamie John Kerry ma objąć funkcję specjalnego wysłannika prezydenta do spraw klimatu. Będzie też zasiadał w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

Ron Klain, doradca Bidena i prawnik, zostanie szefem sztabu Białego Domu. Na zastępcę szefa sztabu wyznaczył Jen O'Malley Dillon, która prowadziła wcześniej jego kampanię wyborczą. 

Ten zespół spowoduje, że będziemy dumni z bycia Amerykanami - oświadczył Biden. Zapewnił, że jego ekipa "dla następnego pokolenia na nowo wymyśli amerykańską politykę zagraniczną". Będą mi mówili to, co potrzebuję wiedzieć, a nie to, co chcę wiedzieć - dodał Biden.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Malwina Zaborowska

RMF FM/PAP