Biały Dom przedstawił propozycję budżetu. Miliardy na mur

Poniedziałek, 11 marca (20:23)

Biały Dom przedstawił w poniedziałek propozycję budżetu na rok 2020, która przewiduje ograniczenie wydatków na pomoc zagraniczną, Departament Stanu i osłony socjalne, a przeznacza 8,6 mld dol. na budowę muru na granicy USA z Meksykiem. Budżet ma wynieść 4,7 bln dol.

Deficyt budżetowy według założeń administracji prezydenta Donalda Trumpa ma wynieść 1,1 bln dol. Byłby to najwyższy deficyt dekady - przypomina AP. Rząd zakłada też szybki wzrost gospodarczy, który w 2019 roku miałby wynieść 3,2 proc. PKB, a w 2020 - 3,1 proc.; media uznały, że jest to założenie optymistyczne.

Fed ocenia, że amerykańska gospodarka spowolni w tym roku, a wzrost wyniesie 2,3 proc. Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że będzie on na poziomie 2,5 proc.

Projekt budżetu Trumpa przewiduje cięcia na wydatki niezwiązane z obronnością o 5 proc. Oszczędności będą poczynione poprzez redukcję nakładów na osłony socjalne, naukę, ochronę zdrowia, dotacje dla rolników, resort pracy i transportu, zmniejszenie pomocy zagranicznej, zmniejszenie budżetu Departamentu Stanu o 23 proc., a Agencji Ochrony Środowiska (EPA) - o 31 proc.

Biały Dom domaga się 8,6 mld dol. na budowę muru na granicy USA z Meksykiem, co - jak podkreślają agencje - będzie źródłem kolejnych konfliktów z Kongresem, który decyduje o alokowaniu federalnych funduszy. Konflikty te doprowadziły już do najdłuższego w historii częściowego zawieszenia działalności rządu (shutdown).

Trump chce, by na budowę tego muru przesunąć 5 mld dol. z budżetu resortu bezpieczeństwa narodowego i 3,6 mld dol. ze środków Pentagonu.

Propozycja budżetowa Białego Domu przewiduje też zwiększenie wydatków na obronność do 750 mld dol., które mają być przeznaczone również na budowę nowej formacji wojskowej zwanej siłami kosmicznymi (Space Force).

Trump nie przekona Kongresu do swoich propozycji?


Propozycja budżetu, jaką przedstawia Biały Dom jest rzadko wprowadzana w życie i jest raczej rozumiana na wytyczne, które przestawiają priorytety prezydenta. Zważywszy, że Izbę Reprezentantów kontrolują Demokraci, szanse na zaaprobowanie przez Kongres propozycji Trumpa stoją pod znakiem zapytania, ponieważ demokratyczni kongresmeni nie zaakceptują przesunięcia znacznych funduszy z edukacji i ochrony środowiska do Pentagonu - komentuje "Economist".

Często Demokraci aprobują wydatki na siły zbrojne w zamian za ustępstwa w innych dziedzinach, ale na razie "wszyscy ignoruję rosnące zadłużenie" USA - kontynuuje brytyjski tygodnik, który ocenia, że budżet Trumpa jest propozycją, która "była martwa", zanim dotarła do Kongresu.
AP ocenia, że żądania Trumpa zawarte w propozycji budżetowej doprowadzą zapewne do kolejnego zawieszenia rządu jesienią, jeśli nie dojdzie do zbliżenia stanowisk Izby Reprezentantów i Białego Domu. Rok finansowy zaczyna się w USA 1 października.

Demokraci jeszcze w poniedziałek skrytykowali propozycje Trumpa i podkreślili, że powinien wyciągnąć wnioski z ostatniego zawieszenia rządu, które było konsekwencją sporu o pieniądze na graniczny mur.

Sceptyczni są nawet Republikanie - pisze dziennik "The Hill"; szef senackiej komisji budżetowej, Republikanin Mike Enzi, nazwał propozycję Białego Domu "pierwszym krokiem" w pracy na ustawą finansową.

Tej jesieni stawka będzie jednak wyższa niż shutdown - przypomina Reuters - ponieważ 1 października upływa też termin, w jakim należy podnieść limit zadłużenia USA. Jeśli do tego nie dojdzie, rząd znajdzie się w sytuacji technicznej niewypłacalności, co byłoby wielkim wstrząsem dla światowej gospodarki.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Nicole Makarewicz