Jak informuje portal tygodnika „Der Spiegel”, niemiecka policja od kilku tygodni prowadziła obserwację Abdula Ballouta, 21-letniego Niemca pochodzenia libańskiego. Służby podsłuchiwały jego telefon oraz zainstalowały ukrytą kamerę w pobliżu budynku, w którym mieszkał.
Co ważne, mężczyzna był pod obserwacją także w dniu zamachu.
Według źródeł cytowanych przez „Der Spiegel”, funkcjonariusze nie wykryli żadnych oznak przygotowań do aktu przemocy. Kamera zarejestrowała moment, w którym mężczyzna opuszczał mieszkanie w sobotę przed zamachem, jednak - jak podkreślają służby - nie było widać żadnych niepokojących sygnałów.
Zamach podczas parady równości
Do ataku doszło w sobotę wieczorem w berlińskim parku Tiergarten, nieopodal miejsca, gdzie odbywała się parada równości. Abdul Ballout wjechał furgonetką w ludzi spacerujących alejką. W wyniku zamachu zginęła jedna osoba - obywatelka Polski, a 31 osób zostało rannych (wcześniej informowano o 29 poszkodowanych).
W niedzielę, podczas policyjnej obławy na terenie ogródków działkowych na zachodzie Berlina, sprawca został zastrzelony przez funkcjonariuszy.
Nagranie z deklaracją wierności Państwu Islamskiemu
Niemieckie media, powołując się na źródła w prokuraturze, poinformowały we wtorek, że na telefonie sprawcy znaleziono nagranie, w którym mężczyzna - z zasłoniętą twarzą - przyznaje się do ataku i składa przysięgę wierności tzw. Państwu Islamskiemu.
Według śledczych, nagranie zostało wykonane przez Abdula Ballouta, a deklaracja została złożona w języku arabskim.