Aż włos jeży się na głowie. Dzieci wybiegają wprost pod koła ciężarówki

Poniedziałek, 13 listopada 2017 (06:41)

Mrożące krew w żyłach chwile uchwyciła kamera zamontowana w samochodzie, jadącym za autobusem szkolnym na drodze krajowej nr 7 w miejscowości Gol w Norwegii. Kierowca autobusu szkolnego zatrzymuje się, z pojazdu wysiadają dzieci i wybiegają na jezdnię tuż przed nadjeżdżającą z przeciwnej strony ciężarówką.

Do tego zdarzenia doszło 19 czerwca, ale dopiero teraz opisują go media w Skandynawii. Autobus zatrzymał się i wysiadło z niego 5 uczniów. Dwoje z nich próbowało potem przebiec na drugą stronę jezdni, gdy nagle pojawiła się rozpędzona ciężarówka.

Moment ten zarejestrowała kamera zamontowana w jadącym za autobusem samochodzie. Od razu pomyślałem o najgorszym - opowiada świadek Tor-Bjørn Kyrkjebø w rozmowie z gazetą VG - Zacząłem migać światłami i z całej siły nacisnąłem na klakson. Miałem nadzieję, że dzieci zwrócą uwagę na mnie i zatrzymają się.

Na szczęście kierowca ciężarówki zorientował się na czas i zaczął hamować. Jego reakcja uratowała dzieci. Mogło się skończyć dużo gorzej - dodaje Tor-Bjørn Kyrkjebø i krytykuje kierowcę autobusu za to, że po wysadzeniu dzieci, ruszył dalej i zniknął za zakrętem.

(j.)

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24