Co najmniej 20 osób zginęło, a 70 zostało rannych w wyniku eksplozji wymierzonej w pociąg przewożący żołnierzy i ich rodziny w zachodnim Pakistanie. Do ataku doszło w niedzielny poranek na stacji Chaman Phatak w Kwece, stolicy regionu Beludżystan. Odpowiedzialność za zamach wzięła na siebie separatystyczna organizacja Armia Wyzwolenia Beludżystanu.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Według informacji przekazanych przez pakistańskie służby, eksplozja nastąpiła, gdy pociąg przewożący głównie wojskowych i ich rodziny wracające do domów na święto Eid, przejeżdżał przez stację Chaman Phatak. W wyniku wybuchu wykoleiły się trzy wagony i lokomotywa, a dwa wagony zostały przewrócone. 

Na miejscu zginęło co najmniej 20 osób, w tym trzech żołnierzy, ale - jak podkreśla BBC - liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć.

Według relacji świadków, pojazd wypełniony materiałami wybuchowymi uderzył w pociąg, powodując potężną eksplozję. Władze pakistańskie nie potwierdziły jeszcze oficjalnie tej wersji wydarzeń.

Terror w Pakistanie

Odpowiedzialność za zamach wzięła na siebie separatystyczna organizacja Armia Wyzwolenia Beludżystanu (BLA), która twierdzi, że był to atak samobójczy. 

Na miejscu zdarzenia doszło do pożaru wagonów i zniszczenia pobliskich samochodów oraz budynków. Premier Pakistanu Shehbaz Sharif stanowczo potępił zamach, podkreślając, że "takie tchórzliwe akty terroru nie złamią ducha narodu". W szpitalach ogłoszono stan wyjątkowy, a służby ratunkowe udzielają pomocy rannym.

Beludżystan to największa prowincja Pakistanu, bogata w surowce mineralne, ale zamieszkana przez zaledwie 5 proc. populacji kraju. Od lat region jest areną walk separatystów z siłami rządowymi. BLA oskarża władze federalne o wykorzystywanie bogactw naturalnych bez korzyści dla lokalnej ludności. W ostatnich latach dochodziło już do podobnych ataków na pociągi w tym regionie.