Armenia wprowadza stan wojenny i powszechną mobilizację

Niedziela, 27 września (11:39)
Aktualizacja: Niedziela, 27 września (13:41)

Premier Armenii Nikol Paszynian zdecydował o wprowadzeniu stanu wojennego i powszechnej mobilizacji. Powodem jest sytuacja związana z eskalacją konfliktu wokół Górskiego Karabachu. UE wzywa do zaprzestania działań wojennych i powrotu do negocjacji. Głos w sprawie konfliktu zabrał również papież. Polskie MSZ apeluje o wznowienie rozmów pokojowych.

"Decyzją rządu Armenii w republice wprowadzany jest stan wojenny i powszechna mobilizacja. Decyzja wchodzi w życie w chwili publikacji" - napisał Paszynian na Facebooku.

Wcześniej szef władz Górskiego Karabachu Araik Arutjunian wprowadził stan wojenny w tej nieuznawanej republice i ogłosił powszechną mobilizację.

Nagranie z wypowiedzią Arutjunjana opublikował na Facebooku jego rzecznik Wagram Pogosjan. "W związku z zaistniałą sytuacją zwołałem pilne posiedzenie Narodowego Zgromadzenia i ogłosiłem stan wojenny i powszechną mobilizację osób powyżej 18 lat" - oznajmił.

Korespondent Deutsche Welle informuje, że mieszkańcy miasta Szuszi ukrywają się w schronach, wstrzymano dostawy energii elektrycznej.

Ombudsman Górskiego Karabachu Artak Belgarian poinformował o ofiarach i rannych wśród ludności cywilnej w wyniku eskalacji konfliktu, o którą Azerbejdżan i Armenia oskarżyły się wzajemnie.

"Rano 27 września Azerbejdżan otworzył ogień rakietowo-artyleryjski i wykorzystał drony, uderzając w miejscowości i obiekty infrastruktury, w tym stolicę Stepanakert. Są straty wśród ludności i zniszczenia obiektów cywilnych" - poinformowało biuro prasowe ombudsmana.

Premier Armenii Nikol Paszynian poinformował, że siły sąsiedniego Azerbejdżanu zaatakowały osady cywilne w regionie Górskiego Karabachu. Resort obrony Armenii podał, że w odpowiedzi na atak armeńskie wojsko zestrzeliło dwa azerbejdżańskie śmigłowce i trzy drony.

Z kolei ministerstwo obrony Azerbejdżanu podało, że siły zbrojne Armenii "przeprowadziły duże prowokacje" i ostrzelały pozycje azerbejdżańskiej armii i przygraniczne miejscowości. Według Baku są zabici i ranni. Przekazano też, że rozpoczęto operację wojskową wzdłuż tzw. linii kontaktowej, mocno zaminowanej ziemi niczyjej, która oddziela siły wspierane przez Armenię od wojsk Azerbejdżanu w regionie - podały rosyjskie agencje informacyjne. Resort przekazał, że wojsko zniszczyło 12 baterii systemu przeciwlotniczego, ale, że straciło jeden śmigłowiec, którego załoga jednak przeżyła.

Konflikt zbrojny o Górski Karabach wybuchł w 1988 roku, tuż przed upadkiem ZSRR. Starcia przerodziły się w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem; pochłonęła ona ok. 30 tys. ofiar śmiertelnych. W 1994 roku podpisano zawieszenie broni. Nieuznawana przez świat, zamieszkana w większości oraz kontrolowana przez Ormian enklawa, choć ogłosiła secesję, formalnie pozostaje częścią Azerbejdżanu. 



UE wzywa do zaprzestania działań wojennych w Górskim Karabachu i powrotu do negocjacji

Szef Rady Europejskiej Charles Michel wezwał w niedzielę siły azerbejdżańskie i wspieranych przez Armenię separatystów w regionie Górskiego Karabachu do zakończenia działań wojennych i do "natychmiastowego powrotu do negocjacji". W sprawie eskalacji napięcia głos zabrała także Francja, Rosja i Turcja.

"Informacje dotyczące działań wojennych w Górskim Karabachu są źródłem najpoważniejszych obaw" - napisał Michel na Twitterze. "Działania wojskowe muszą zostać natychmiast przerwane, aby zapobiec eskalacji (przemocy). Jedyną możliwą ścieżką jest natychmiastowy powrót do negocjacji bez warunków wstępnych" - zaznaczył przewodniczący Rady.


W podobnym tonie wypowiedziały się władze Francji, które wezwały obie strony do zakończenia wrogich działań i podjęcia dialogu. Francja jest bardzo zaniepokojona konfrontacją - powiedziała rzeczniczka francuskiego MSZ Agnes bon der Muhll. Wraz z USA i Rosją Francja współprzewodniczy grupy mińskiej OBWE, która pośredniczy w rozmowach między Armenią i Azerbejdżanem.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow rozmawiał telefonicznie w niedzielę z szefem dyplomacji Armenii Zohrabem Mnacakanianem - poinformowało MSZ w Moskwie. Rosyjski minister "wyraził głębokie zaniepokojenie w związku z trwającymi działaniami bojowymi na duża skalę" i doniesieniami o zabitych i rannych. Rosja zapowiedziała, że wraz z krajami mińskiej grupy OBWE będzie podejmować działania mediacyjne w konflikcie.

Wcześniej w niedzielę rosyjskie MSZ wezwało strony konfliktu do "bezzwłocznego przerwania ognia i przystąpienia do rozmów w celu ustabilizowania sytuacji".

Do zaprzestania walk wzywa też polskie MSZ:

Franciszek apeluje o pokój

Papież zaapelował w niedzielę o pokój na Kaukazie. Mówił o konkretnych gestach dobrej woli i braterstwa, żeby rozwiązano problemy nie przy użyciu siły ani broni, ale poprzez dialog i negocjacje. Franciszek nawiązał również do obchodzonego w niedzielę Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy.

Podkreślił, że w tym roku dedykuje go wszystkim wysiedlonym. Mówił, że uchodźcy zostali zmuszeni do ucieczki jak Jezus.



Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF FM/PAP