To jedna z największych ugód w historii amerykańskiego Kościoła katolickiego. 395 milionów dolarów trafi do 530 osób, które w dzieciństwie padły ofiarą nadużyć seksualnych ze strony duchownych archidiecezji San Francisco. Ugoda została zawarta po trzech latach od ogłoszenia przez archidiecezję upadłości – decyzji, którą wymusiła fala pozwów, możliwych dzięki zmianom w kalifornijskim prawie.
Nowe przepisy, uchwalone w 2019 roku, pozwoliły ofiarom zgłaszać roszczenia nawet wiele lat po popełnieniu przestępstw. To otworzyło drogę do rozliczeń i sprawiedliwości.
Przeprosiny i odpowiedzialność – arcybiskup zabiera głos
Arcybiskup Salvatore Cordileone, cytowany przez dziennik „Guardian”, nie unika odpowiedzialności. W oficjalnym oświadczeniu podkreślił, że ugoda ma być „drogą do godziwego odszkodowania dla ofiar, które przez całe życie niosły ciężar nadużyć”. Duchowny zapewnił, że archidiecezja „przyjmuje pełną odpowiedzialność za to, co się stało”, a on sam „szczerze przeprasza wszystkich, którzy zostali skrzywdzeni”.
Nowe standardy ochrony dzieci – koniec zmowy milczenia
Ugoda to nie tylko pieniądze. Archidiecezja San Francisco będzie musiała wdrożyć 14 rygorystycznych wymogów dotyczących ochrony dzieci. Wśród nich znalazł się obowiązek prowadzenia i publicznego udostępniania kompleksowej, aktualnej listy wszystkich duchownych oskarżonych o nadużycia – wraz ze szczegółowymi informacjami o zarzutach i wynikach śledztw.
Archidiecezja nie będzie już mogła narzucać ofiarom umów o poufności, które przez lata służyły do wymuszania milczenia i ukrywania skandali.
Fala rozliczeń w amerykańskim Kościele
Ugoda w San Francisco to kolejny rozdział w historii rozliczeń Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych. W 2024 roku archidiecezja Los Angeles zgodziła się na rekordową ugodę w wysokości 880 milionów dolarów. Wcześniej upadłość ogłosiło kilka innych diecezji w Kalifornii, które nie były w stanie sprostać roszczeniom ofiar.