Andrzej Poczobut w areszcie "jest dzielny, trzyma się"

Wtorek, 30 marca (14:39)

"Andrzej Poczobut czuje się dobrze, dziękuje za wyrazy solidarności" - takie informacje na temat aresztowanego działacza Związku Polaków na Białorusi przekazało RMF FM Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy. Andrzej Poczobut wraz z trzema członkiniami zarządu Związku trafił w zeszłym tygodniu do aresztu w Mińsku.

Kontakt z przebywającym w areszcie Andrzejem Poczobutem jest bardzo ograniczony, kontaktować się z nim może jedynie adwokatka. To prawniczka wynajęta przez Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy, która odwiedziła Poczobuta.

"Wielkie pozdrowienia przekazał wszystkim i podziękował za solidarność. Czuje się dobrze, jest dzielny, trzyma się" - usłyszał dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada w białoruskim stowarzyszeniu.

Stowarzyszenie zorganizowało akcję pisania listów do aresztowanego dziennikarza.

"Kiedy siedzisz w więzieniu, to jest łyk wolności, gdy otrzymasz list lub chociażby pocztówkę" - wyjaśnia nasz rozmówca.

Śledczy do tej pory nie postawili żadnych zarzutów zatrzymanym polskim działaczom. Mają na to czas do końca tygodnia.

Zatrzymani za podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym i "rehabilitację nazizmu"

Poczobut oraz szefowa Związku Polaków na Białorusi (ZPB) Andżelika Borys przebywają w mińskim areszcie Waładarka.

Brak natomiast informacji o dwóch pozostałych zatrzymanych działaczkach ZPB, Irenie Biernackiej i Marii Tiszkowskiej.

W czwartek należący do Zarządu Głównego ZPB Poczobut, Biernacka i Tiszkowska zostali zatrzymani przez milicję w ramach sprawy karnej. Prezes ZPB Andżelika Borys została zatrzymana dwa dni wcześniej w związku ze sprawą o "organizację nielegalnej imprezy masowej", za jaką władze uznały doroczny jarmark Kaziuki. Nazajutrz otrzymała wyrok 15 dni aresztu.

Cała czwórka została objęta postępowaniem karnym, o którym w czwartek poinformowała prokuratura generalna. Dotyczy ono podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i "rehabilitacji nazizmu".

Wskazany przez prokuraturę artykuł kodeksu karnego Białorusi (punkt 3 art. 130) jest zagrożony karą pozbawienia wolności od pięciu do 12 lat. Mówi on o "celowych działaniach, mających na celu podżeganie do wrogości na tle rasowym, narodowościowym, religijnym lub innym socjalnym". Chodzi o działania, którym "towarzyszy przemoc" lub które są popełnione przez osoby sprawujące oficjalne funkcje. Punkt 3 dotyczy powyższych działań realizowanych przez grupę osób lub prowadzących do nieumyślnego spowodowania śmierci lub innych ciężkich konsekwencji.

ZPB to największa na Białorusi organizacja mniejszości polskiej. W 2005 r. władze w Mińsku pozbawiły ją rejestracji. Do celów statutowych działalności ZPB należy pielęgnowanie polskości, krzewienie polskiej kultury, nauka języka i pielęgnowanie miejsc pamięci.

/Grafika RMF FM
/Grafika RMF FM
Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego nowego internetowego Radia RMF24.pl

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24.pl na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Joanna Potocka

RMF FM/PAP