Alkohol i leki, nowe spekulacje na temat zasłabnięcia Józefa Wesołowskiego

Czwartek, 16 lipca 2015 (07:31)

Były nuncjusz na Dominikanie Józef Wesołowski, sądzony przed watykańskim trybunałem za pedofilię i posiadanie pornografii dziecięcej, wrócił do Watykanu. Od piątku b. arcybiskup był na szpitalnym oddziale intensywnej terapii.

Wesołowski został przewieziony do szpitala w przeddzień otwarcia jego procesu karnego przed watykańskim trybunałem. Z powodu jego usprawiedliwionej nieobecności, proces został w sobotę otwarty i natychmiast bezterminowo odroczony.

Wcześniej agencja Ansa informowała, że przyczyną hospitalizacji Wesołowskiego, po zasłabnięciu w miejscu zamieszkania w Watykanie, był upał i stres. Z kolei dziennik "Corriere della Sera" pisał o niepotwierdzonych spekulacjach na temat skutków połączenia alkoholu i lekarstw.

Podczas 6-minutowej sobotniej rozprawy przed trybunałem Państwa Watykańskiego, odczytano akt oskarżenia. Byłemu nuncjuszowi apostolskiemu zarzucono czyny o charakterze pedofilskim, posiadanie i pobieranie z internetu pornografii dziecięcej, w tym także "pochodzących z przestępstwa", wyrządzenie poważnych krzywd psychologicznych nieletnim w wieku od 13 do 16 lat oraz obrazę zasad religii i moralności chrześcijańskiej.

Adwokat oskarżonego Antonello Blasi zapewniał, że Wesołowski, wcześniej wykluczony ze stanu duchownego przez trybunał kanoniczny, był gotów stawić się w sądzie i współpracować z sędziami.

W związku ze zbliżającą się letnią przerwą wakacyjną nie wiadomo, kiedy proces b. watykańskiego dyplomaty zostanie wznowiony.

(j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat