W sobotnie popołudnie mieszkańcy Rijadu byli świadkami niepokojących scen w okolicach międzynarodowego lotniska. Nad portem lotniczym unosiły się płomienie oraz gęsty, czarny dym. W związku z sytuacją część lotów została odwołana lub opóźniona, a serwis Flightradar24 poinformował o „poważnych zakłóceniach” w funkcjonowaniu lotniska.
Z oficjalnego oświadczenia jemeńskiego ruchu Huti wynika, że to właśnie oni stoją za nocnymi eksplozjami. Przekazali również, że przeprowadzili udany atak na obiekty koncernu Saudi Aramco w Janbu, które pełnią kluczową funkcję w eksporcie ropy naftowej - między innymi do Europy.
Alarm przeciwlotniczy i eksplozje w stolicy
Kilka godzin przed pojawieniem się ognia władze Rijadu ogłosiły alarm przeciwlotniczy, ostrzegając mieszkańców przed „wrogim zagrożeniem z powietrza”. Na telefony mieszkańców rozesłano komunikaty z zaleceniem pozostania w budynkach.
Według relacji świadków, w mieście rozległy się dwie silne eksplozje. Alarm został odwołany po około trzydziestu minutach.
Do tej pory władze Arabii Saudyjskiej nie podały oficjalnych informacji na temat przyczyn pożaru. Nie wiadomo również, czy w wyniku incydentu ktoś zginął lub został ranny. Nie podano także szczegółów dotyczących ewentualnych zniszczeń.
Ostatnie wydarzenia w Rijadzie wpisują się w szerszy kontekst narastającego konfliktu w regionie. W ostatnich dniach nasiliły się ataki jemeńskich rebeliantów Huti na terytorium Arabii Saudyjskiej. Wcześniej celem były głównie instalacje naftowe oraz bazy wojskowe na południu kraju i nad Morzem Czerwonym. W marcu doszło także do ataku dronem na ambasadę USA w Rijadzie.
Ostrzeżenia dla podróżnych
W związku z ostatnimi incydentami polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaleca unikanie podróży do Arabii Saudyjskiej. Osoby przebywające na miejscu powinny bezwzględnie stosować się do ogłaszanych przez władze alarmów i zaleceń dotyczących bezpieczeństwa.
Władze Arabii Saudyjskiej oskarżyły rebeliantów Huti o próbę ataku na Mekkę – święte miejsce islamu, co wywołało oburzenie w świecie muzułmańskim. Saudyjskie siły zbrojne prowadzą codzienne bombardowania kontrolowanych przez Huti obszarów Jemenu, jednak ofensywa rebeliantów trwa.