Na widok służb zaczęli wyrzucać do morza paczki z pieniędzmi
Do niecodziennej sytuacji doszło u wybrzeży Sycylii - informuje włoski dziennik „La Repubblica”. Wszystko zaczęło się, gdy w półkabinowej łodzi motorowej, znajdującej się w pobliżu portu, skończyło się paliwo. Dwie z czterech osób na pokładzie popłynęły do nabrzeża, by uzupełnić zapasy.
W tym czasie łódź, znoszona przez prąd w stronę brzegu, zaczęła się niebezpiecznie kołysać. Plażowicze, widząc sytuację, powiadomili straż przybrzeżną.
Właśnie wtedy doszło do nieoczekiwanego zwrotu akcji. „Gdy mężczyzna i nastolatek, którzy znajdowali się na pokładzie, zauważyli zbliżające się służby ratunkowe, zaczęli wyrzucać do morza paczki z banknotami” – relacjonuje gazeta.
Paczki dopłynęły niemal do brzegu. Gdy plażowicze odkryli, co znajduje się w pakunkach, rzucili się do wody, by wyłowić gotówkę.
Krótko nacieszyli się pieniędzmi
Na miejscu pojawili się ratownicy, funkcjonariusze Gwardii Finansowej, policjanci oraz karabinierzy. Służby zatrzymały osoby, które zabrały znalezione pieniądze i odzyskały niemal całą gotówkę. W sumie chodzi o 700 tys. euro.
Czterech pasażerów łodzi – wśród nich obywatel Malty – zostało wylegitymowanych i przewiezionych do placówki straży przybrzeżnej przy plaży. Motorówkę odholowano do portu, gdzie zostanie szczegółowo przeszukana.
Według śledczych wyrzucone do morza pieniądze najprawdopodobniej pochodzą z przestępczej działalności.