23 osoby zginęły w katastrofie samolotu

Środa, 24 lutego 2016 (06:07)
Aktualizacja: Środa, 24 lutego 2016 (10:48)

W Nepalu rozbił się niewielki samolot z 23 osobami na pokładzie, który zmierzał z Pokhary do położonego na połnocy kraju Jomsom. Katastrofy nikt nie przeżył. Wieża kontroli lotów straciła kontakt z maszyną niedługo po starcie.

Wcześniej informowano, że komunikacja z samolotem urwała się 18 minut po starcie.

Policja podkreśliła, że w miejscu, w którym doszło do katastrofy panowały trudne warunki pogodowe - mgła ograniczała widoczność. Samolot "rozbił się, nikt nie ocalał" - powiedział agencji Reutera przedstawiciel policji Bishwaraj Khadka. Wśród ofiar są najpewniej obywatele Chin i Kuwejtu.

Wcześniej rzeczniczka lotniska podkreśliła w oświadczeniu, że w położonym 126 km od stolicy kraju Katmandu mieście Pokhara panowały złe warunki pogodowe. Podczas startu transportowego samolotu krótkiego startu i lądowania DHC-6 Twin Otter, lotnisko było spowite mgłą - zaznaczyła. Wyraziła też przypuszczenie, że samolot rozbił się w górach.

Lot do Jomsom był obsługiwany przez lokalną kompanię Tara airlines. Miejscowość jest popularnym miejscem skąd wyrusza wiele wypraw himalaistów.

(mal)

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24-PAP