Prezydent Władimir Putin przyznał prestiżowy tytuł Bohatera Rosji, 15-letniemu czeczeńskiemu chłopcu, któremu przyszło się zmagać z partyzantami. Niestety - dzielny nastolatek otrzymał ten tytuł i Złotą Gwiazdę pośmiertnie. W dodatku jego czyn początkowo próbowały sobie przypisać rosyjskie służby specjalne.

Tydzień temu w Groznem zastrzelono jednego z czeczeńskich dowódców polowych, na którego od wielu miesięcy usilnie polowały rosyjskie służby specjalne. Okazało się, że to jednak nie oni go zabili – tej nocy Cagarajew wdarł się do domu czeczeńskiego oficera milicji, współpracującego z Rosjanami - zastrzelił oficera i jego kolegę. Gdy partyzanci już uciekali 15-latek chwycił za broń swego ojca i strzelił kilkakrotnie w stronę uciekinierów. Zabił dwóch – również słynnego Cagarajewa. Sam chłopiec został ciężko rany i zmarł dwa dni temu. Rosyjskie służby specjalne próbowały przywłaszczyć sobie wyczyn chłopca. Prezydent Putin nie dał się jednak oszukać specom z Federalnej Służby Bezpieczeństwa.

00:30