30 lipca Rosfinmonitoring, czyli rosyjski federalny organ wykonawczy odpowiedzialny za przeciwdziałanie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, dodał Wiktora Kalenina z Petersburga do aktualizowanego przez siebie rejestru „terrorystów i ekstremistów”.
Chłopiec zaledwie trzy miesiące temu skończył 14 lat. Na początku lipca zatrzymano go w związku z podpaleniem szafy przekaźnikowej na jednym z odcinków kolejowych w obwodzie leningradzkim. Według służb, nastolatek użył butelki z łatwopalną cieczą zakupionej w sklepie z narzędziami.
Coraz więcej nieletnich w rejestrze
„Pierwszy Departament”, rosyjska niezależna organizacja zajmująca się ochroną praw człowieka, w komentarzu zauważa, że nieletni to obecnie najszybciej rosnąca kategoria w rejestrze „terrorystów i ekstremistów”.
Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę odsetek nastolatków wśród nowych nazwisk w rejestrze Rosfinmonitoring wzrósł ponad ośmiokrotnie. Obecnie co dwunasta osoba na liście jest niepełnoletnia, a praktyka prześladowań sięgnęła dolnej granicy odpowiedzialności karnej - 14 lat - wskazano.
Na początku tego lata na liście Rosfinmonitoringu znajdowało się ponad 21 tys. osób. Wśród nich było 20 nastolatków w wieku 14 lat - informował „Pierwszy Departament”. Czternastolatków zaczęto wpisywać do rejestru najpóźniej w 2024 roku.
Czym jest rejestr „terrorystów i ekstremistów?
Obecnie na listę „terrorystów i ekstremistów” mogą trafić osoby już uznane za winne lub jedynie podejrzewane o:
- naruszenie integralności terytorialnej Federacji Rosyjskiej,
- „dyskredytowanie” rosyjskich sił zbrojnych, formacji ochotniczych, Rosgwardii oraz organów władzy,
- ludobójstwo,
- popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa z pobudek nienawiści lub wrogości politycznej, ideologicznej, rasowej, narodowościowej bądź religijnej, albo z nienawiści lub wrogości wobec określonej grupy społecznej.
Choć wpisanie na rosyjską listę „terrorystów i ekstremistów” nie jest samo w sobie wyrokiem ani formalnym pozbawieniem praw obywatelskich, to jednak dla codziennego funkcjonowania w Rosji skutki bywają bardzo dotkliwe.
Osoba wpisana do rejestru zasadniczo podlega blokadzie operacji finansowych: utrudnione lub niemożliwe stają się m.in. korzystanie z kart, kredytów, części usług bankowych i legalne zatrudnienie wymagające standardowych rozliczeń. Do tego wszystkiego dochodzi publiczne napiętnowanie.