Polacy mają za sobą długo wyczekiwany start w tegorocznych rozgrywkach Ligi Narodów. Pierwszym rywalem był uczestnik niedawnego mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku - Bośnia i Hercegowina. Po niemrawej i zdecydowanie poniżej oczekiwań grze podopieczni Jana Urbana zaledwie bezbramkowo zremisowali na Stadionie Narodowym.
W sobotę, trener naszej kadry, przekazał informację o dowołaniu na zgrupowanie kadry kolejnego zawodnika. Mowa o utalentowanym skrzydłowym FC Porto, wcześniej występującym w Jagielloni Białystok, Oskarze Pietuszewskim.
18-latek ma pomóc reprezentacji w nadchodzących meczach. Już w poniedziałek Polacy zagrają ze Szwecją, która pokonała 2:1 w meczu grupy 4 dywizji B Ligi Narodów Rumunię 2:1. Kolejnymi rywalami Polski będzie Rumunia (2 października) i ponownie Bośniacy - ten mecz zostanie rozegrany 5 października.
Pierwotnie Pietuszewski nie znalazł się w kadrze, przygotowującej się do inauguracji rozgrywek Ligi Narodów z uwagi na kontuzje, którą leczy od kilku tygodni. Do gry młody Polak wrócił w poprzedni weekend.
Piątkowy remis przedłużył korzystny bilans spotkań Biało-Czerwonych, którzy dotąd nie przegrali z tym rywalem. Dotąd pokonaliśmy Bośniaków czterokrotnie i raz zremisowaliśmy.
Z kolei powody do radości po pierwszym meczu mają Szwedzi, którzy na dobrze nam znanym obiekcie Strawberry Arena w Solnej pokonali Rumunię 2:1. Pierwszą bramkę dla gospodarzy w 20. minucie zdobył Alexander Isak z Liverpoolu. Wyrównał Dennis Man z PSV Eindhoven. Jeszcze w pierwszej połowie napastnik Arsenalu Londyn Viktor Gyokeres strzelił na 2:1.
W poniedziałek Szwecja podejmie Polskę, a Rumunia zagra z Bośnią w 2. kolejce Ligi Narodów. Biało-Czerwoni będą mieli okazję do rewanżu za marcową porażkę (2:3) w finale baraży o awans do mistrzostwa świata.