Nie czuję, że gram o posadę, choć porażka na pewno przybliżyłaby decyzję, żeby mnie zmienić. Ale tak nie można myśleć, bo wtedy nie koncentrujesz się na tym, co powinieneś, a my się koncentrujemy na meczu z Rumunią. Chcemy się jak najlepiej przygotować, bo mamy świadomość, że zwycięstwo pozwoli nam wrócić do gry – powiedział trener Urban na konferencji prasowej w Sochocinie, gdzie Biało-Czerwoni przebywają na zgrupowaniu.
Jak przyznał, spodziewał się, że w przypadku braku wyników atmosfera wokół niego i kadry szybko się popsuje.
Powiem szczerze, że wiedziałem, co się będzie działo. Za długo żyję w tym kraju, żeby nie wiedzieć, że jak nie ma wyników, to jest tzw. jazda. Nie ma jednak innego sposobu, jak zachować spokój i robić swoje - dodał.
64-letni szkoleniowiec nie ma jednak wątpliwości, że w piątek jego i jego drużynę czeka bardzo ważny mecz. Wiemy, że w przypadku porażki sytuacja by nam się bardzo skomplikowała, a zwycięstwo pozwoli nam myśleć o zakończeniu zmagań w grupie na jak najwyższym miejscu - wskazał.
Niewiele powodów do radości po dwóch meczach
Do tej pory w grupie B4 Ligi Narodów zremisowaliśmy 0:0 z Bośnią i Hercegowiną oraz przegraliśmy ze Szwedami 1:3. Po meczu ze Szwecją Urban mówił: Przegraliśmy mecz z bardzo dobrą drużyną, ale nie zagraliśmy meczu bez celnego strzału, nie byliśmy zepchnięci do defensywy i bezradni. Mieliśmy swoje sytuacje, mogliśmy wyciągnąć z nich zdecydowanie więcej. Musieliśmy stworzyć naprawdę znakomitą akcję, żeby strzelić bramkę, a przeciwnik zdobywał je zbyt łatwo.
Polska ma punkt i zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Prowadzi Szwecja - 6, a druga jest Bośnia i Hercegowina - 4. Rumunia pozostaje z zerowym dorobkiem.
Piątkowe spotkanie będzie trzynastym występem piłkarskiej reprezentacji Polski pod wodzą Jana Urbana. Dotychczasowy bilans to pięć zwycięstw, cztery remisy i trzy porażki. Bramki: 18-16 na korzyść Biało-Czerwonych.
64-letni Urban przejął kadrę w lipcu ubiegłego roku po tym, jak miesiąc wcześniej - po porażce z Finlandią (1:2) w eliminacjach mistrzostw świata i z powodu konfliktu o opaskę kapitana z Robertem Lewandowskim - z prowadzenia drużyny narodowej zrezygnował Michał Probierz.