RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Szalona końcówka w Katowicach. GKS walczył z Hapoelem

Opracowanie: Publikacja: Środa, 12 sierpnia (20:08) Aktualizacja: Środa, 12 sierpnia (20:22)

GKS Katowice nie poddał się do ostatniej sekundy, ale żegna się z europejskimi pucharami. Piłkarze ze Śląska wygrali 2:1 z izraelskim Hapoelem Tel Awiw, lecz po porażce 0:2 w pierwszym meczu odpadli w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Konferencji.

Szalona końcówka w Katowicach. GKS walczył z Hapoelem
GKS Katowice kontra Hapoel Tel Awiw, fot. Art Service /PAP

W porównaniu z pierwszym spotkaniem trener GKS Rafał Górak dokonał pięciu zmian. Jedna była wymuszona, bowiem kontuzjowanego napastnika Adama Zrelaka zajął Ilia Szkurin. Wyjściowa jedenastka gości była taka sama jak w Miszkolcu.

W poprzedniej rundzie GKS na wyjeździe przegrał ze słowackim MSK Żilina 1:2, a w rewanżu u siebie pokonał tego rywala 3:1 i awansował. Katowiccy piłkarze i kibice liczyli, że taka sztuka uda się ponownie.

Hapoel wcześniej wyeliminował bułgarski Łudogorec Razgrad (2:0, 2:2). Ekipa trenera Elyaniva Bardy w pierwszym starciu z GKS dominowała, bezlitośnie wykorzystała dwa poważne błędy rywali i mogła wygrać wyżej. Tym niemniej szkoleniowiec zespołu z Izraela podkreślał przed rewanżem, że rywalizacja jest dopiero na półmetku.

Górak z kolei podkreślał, że jego ekipa zagra u siebie i wszystko będzie możliwe. Okazało się, że obaj mieli rację.

Tyle, że od początku środowego spotkania groźniejsi byli przyjezdni. Już w 11. minucie mogli prowadzić, gdyby Lukas Klemenz nie zablokował w ostatniej chwili Emmanuela Boatenga. Potem kapitan Hapoelu Fernand Mayembo nie trafił w piłkę 3 metry przed bramką GKS.

Katowiczanie odpowiedzieli strzałami Bartosza Nowaka z rzutu wolnego i główką Borji Galana. Poradził sobie w tych sytuacjach bramkarz gości. Krótko potem Hapoel objął prowadzenie. Katowiccy obrońcy nie zdołali zatrzymać kontry rywali, zwieńczonej uderzeniem Stava Toriela. Przed przerwą Gabriel Kobylak obronił jeszcze bardzo mocne uderzenie Omriego Altmana z rzutu wolnego, a gospodarze nie stworzyli żadnego zagrożenia przed bramką Assafa Tzura.

Po pierwszej części spotkania zadowoleni mogli być sympatycy Hapoelu, których 428 zasiadło na trybunach. Polska część publiczności - w tym selekcjonerzy obu „najstarszych” reprezentacji kraju, Jerzy Brzęczek (U-21) i Jan Urban – nie mieli powodów do satysfakcji.

Druga część przebiegła z kolei pod dyktando Katowiczan. Gra niemal cały czas toczyła się w okolicach pola karnego rywali. Kilku dobrych akcji piłkarze GKS nie potrafili skutecznie wykończyć, ich trener łapał się za głowę.

Wielkie emocje przyniosła końcówka. W 83. minucie wprowadzony chwilę wcześniej na boisko rezerwowy Mateusz Wdowiak wyłożył piłkę rozpędzonemu Szkurinowi i było 1:1. W kolejnej akcji bramkarza Hapoelu do interwencji zmusił kolejny rezerwowy Szymon Bartlewicz. Kibice wstali, kiedy po faulu Mayembo na Wdowiaku sędzia podyktował rzut karny dla GKS. Na gola zamienił go kapitan zespołu Arkadiusz Jędrych.

Napór gospodarzy trwał również w doliczonym czasie, Tzur obronił mocne uderzenie Emana Markovica i przyjezdni utrzymali wynik, dajacy im awans.

Katowiczanie pozostają niepokonani na swoim stadionie od 11 listopada 2025. Po końcowym gwizdku sędziego, mimo pożegnania z europejskimi pucharami, zebrali podziękowania od swoich kibiców.

GKS Katowice – Hapoel Tel-Awiw 2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Stav Toriel (23), 1:1 Ilia Szkurin (83), 2:1 Arkadiusz Jędrych (90, rzut karny).

Żółte kartki: GKS – Alan Czerwiński; Hapoel - Marcus Coco, Stav Toriel.

Sędzia: Alexandros Tsakalidis (Grecja). Widzów: 12 420. 

GKS: Gabriel Kobylak – Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz – Marcin Wasielewski (71. Erik Jirka), Mateusz Kowalczyk (63. Kacper Łukasiak), Bartosz Wolski, Borja Galan (81. Mateusz Wdowiak) – Marcel Wędrychowski (71. Szymon Bartlewicz), Ilia Szkurin, Bartosz Nowak (81. Eman Markovic).

Hapoel: Assaf Tzur – Marcus Coco (79. Shahar Piven), Fernand Mayembo, Chico, Doron Leidner – Stav Toriel (88. Mor Buskila), Falcao, Emmanuel Boateng (87. Yonatan Ferber), Andrian Kraev, Roei Alkoukin (73. Amit Lemkin)– Omri Altman (79. Alexandre Silva).


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: GKS Katowice
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: