RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Sylwia Matuszczyk: Każda seria kiedyś się kończy

Autor: Publikacja: Wtorek, 11 sierpnia (21:42)

Kilka miesięcy temu powiedziała sakramentalne "tak", a teraz rozpoczęła kolejny ważny etap w swoim życiu. 34-letnia Sylwia Matuszczyk-Bulik nadal będzie występować w barwach PGE MKS El-Volt Lublin, ale od lipca pracuje również w klubie jako menadżerka do spraw sponsoringu. W rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem z redakcji sportowej RMF FM opowiada o nowych obowiązkach, swojej roli w drużynie oraz walce o odzyskanie mistrzostwa Polski.

Sylwia Matuszczyk: Każda seria kiedyś się kończy
Sylwia Matuszczyk (fot. Piotr Matusewicz) /East News

O nowym stanowisku. „Pomaga to, że zjadłam zęby na parkiecie”

To wyjątkowy rok dla Sylwii Matuszczyk-Bulik nie tylko pod względem zawodowym. Kilka miesięcy temu doświadczona obrotowa wyszła za mąż i zmieniła nazwisko, a teraz poznaje klub z zupełnie innej strony. Od początku lipca odpowiada za współpracę ze sponsorami PGE MKS El-Volt Lublin. Jak podkreśla, jej zadaniem jest nie tylko opieka nad obecnymi partnerami, ale również pozyskiwanie nowych.

Posłuchaj:

Jestem menedżerem do spraw sponsoringu. Opiekuję się sponsorami, którzy już u nas są, a jest ich dosyć sporo. Oczywiście zajmuję się też pozyskiwaniem nowych – mówi.

Była reprezentantka Polski zdradza, że klub jest już bardzo blisko podpisania kolejnej umowy sponsorskiej. Dodaje, że sport i biznes muszą się dziś wzajemnie uzupełniać.

Sport jest piękny, ale sponsorzy też chcą mieć z tego wymierne korzyści. Dzięki temu, że zjadłam zęby na parkiecie, doskonale rozumiem piłkę ręczną i mogę partnerom przybliżyć nasz klub z perspektywy zawodniczki – podkreśla.

 

O grze w klubie. „Jestem taką dodatkową opcją”

Nowe obowiązki nie oznaczają końca kariery zawodniczej. Matuszczyk-Bulik nadal trenuje z drużyną, choć po problemach zdrowotnych stopniowo wraca do pełnych obciążeń. Przyznaje jednak, że jej rola na boisku będzie inna niż w poprzednich sezonach.

Jestem taką dodatkową opcją. Jeżeli będzie potrzeba albo pojawi się kontuzja, jestem gotowa wejść na pełen wymiar. Na co dzień będę przede wszystkim do pomocy – tłumaczy.

Doświadczona obrotowa zamierza być także wsparciem dla młodszych zawodniczek. W szatni pojawił się nowy kapitan – Aleksandra Rosiak – ale Matuszczyk-Bulik nie ukrywa, że chętnie pomoże nowej liderce zespołu.

Jeżeli ktoś będzie niesubordynowany, to mogę poklepać i powiedzieć dwa słowa – śmieje się.

 

„Każda seria musi się kiedyś skończyć”

PGE MKS El-Volt Lublin przystąpi do sezonu jako wicemistrz Polski. Od sześciu lat po złote medale sięga jednak KGHM Zagłębie Lubin, które zdominowało krajowe rozgrywki. Lublinianki wierzą, że ta passa dobiegnie końca.

Każda seria musi się kiedyś skończyć. Ostatnie mecze z Zagłębiem były bardzo wyrównane. Do 45. minuty ostatniego finału to my byłyśmy mistrzyniami Polski. Niestety własne błędy sprawiły, że zdobyłyśmy srebro – przypomina Matuszczyk-Bulik.

Obie drużyny kończą przygotowania do nowego sezonu. Pierwszym oficjalnym spotkaniem będzie Superpuchar Polski, który zostanie rozegrany 29 sierpnia w Łodzi właśnie pomiędzy mistrzyniami z Lubina i wicemistrzyniami z Lublina. Natomiast rozgrywki ligowe Orlen Superligi Kobiet wystartują 2 września.

„Chciałam dać czas młodszym”

Pod koniec ubiegłego roku Sylwia Matuszczyk-Bulik zakończyła reprezentacyjną karierę. W Biało-Czerwonych barwach występowała przez 12 lat, rozgrywając 69 meczów i zdobywając 110 bramek. Wystąpiła na pięciu wielkich imprezach – trzech mistrzostwach Europy i dwóch mistrzostwach świata.

Czułam już fizycznie, że moje ciało nie pozwala mi przygotować się tak, żeby co dwa dni grać mecze na najwyższym poziomie. Chciałam też dać czas młodszym zawodniczkom, żeby mogły przygotować się do mistrzostw Europy w Polsce. Najważniejsze jest to, żeby piłka ręczna w naszym kraju się rozwijała i była coraz bardziej popularna – podsumowuje.



 


Źródło: RMF FM
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: