Fręch rozpoczęła rywalizację w Kanadzie od zwycięstwa nad Francuzką Leolią Jeanjean. W meczu z Pegulą znakomicie weszła w grę, wygrywając trzy pierwsze gemy. Grała pewnie, ograniczała liczbę błędów i sięgnęła po pierwszego seta 6:3. W kolejnych partiach inicjatywę przejęła jednak Amerykanka. Drugi set zakończył się wynikiem 6:3 dla Peguli, a w decydującej odsłonie Fręch zdołała wygrać tylko dwa gemy.
Było to piąte spotkanie obu zawodniczek i piąte zwycięstwo Peguli. Polce nie udało się również zrewanżować za porażkę sprzed tygodnia w Waszyngtonie, gdzie przegrała z Amerykanką w drugiej rundzie. Pegula, która w stolicy USA dotarła do finału, w Toronto rozpoczęła rywalizację od drugiej rundy dzięki wolnemu losowi.
Ten mecz przypominał nasz pojedynek w Waszyngtonie. Niedawno przyleciałam do Toronto i nie miałam wiele czasu na aklimatyzację. Lubię grać w Kanadzie. Dobrze się tutaj czuję – powiedziała Pegula po meczu.
Co z innymi reprezentantkami Polski?
Z turniejem pożegnały się także rozstawiona z numerem 18 Maja Chwalińska oraz Magda Linette, która przegrała z Amerykanką Ivą Jovic. Awans do trzeciej rundy wywalczyła natomiast Iga Świątek, która w kolejnym spotkaniu zmierzy się ze Szwajcarką Viktoriją Golubic.