RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Sekretarz PZPN: To my powinniśmy organizować mecz o Superpuchar Polski

Autor: Publikacja: Czwartek, 16 lipca (08:30)

„Jeżeli kluby mówią: Chcielibyśmy większe nagrody finansowe, to ja mówię: jesteśmy w stanie to zrobić, ale musimy być organizatorem tego meczu” - mówi w rozmowie z dziennikarzem sportowym RMF FM Cezarym Dziwiszkiem sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski. Ostatecznie spotkanie zostanie rozegrane dziś w Poznaniu, na stadionie mistrza Polski - Lecha - ale związek długo obstawał przy Wrocławiu. Nie tylko z powodu lokalizacji mecz o Superpuchar Polski wzbudza więcej emocji pozasportowych niż typowo piłkarskich. Nie pierwszy raz.

Sekretarz PZPN: To my powinniśmy organizować mecz o Superpuchar Polski
Sekretarz PZPN Łukasz Wachowski (Fot. Leszek Szymański) /PAP

Prezes Kulesza nie wręczy trofeum. „Inne obowiązki”

W ostatnich latach nie brakowało problemów z rozegraniem meczów o Superpuchar Polski, które regularnie obniżają ich prestiż. Najczęściej dotyczyły braku terminu na mecz, ale także słabej frekwencji, czy ulgowego traktowania spotkania przez kluby - zdarzało się, że wystawiały rezerwowe składy, bo istotniejsze były dla nich mecze w eliminacjach europejskich pucharów.

Posłuchaj: Łukasz Wachowski o Superpucharze Polski: "Stały termin - tylko gdy stałe miejsce"

W tym roku dodatkowo na odbiór spotkania o Superpuchar może wpłynąć nieobecność na nim prezesa PZPN Cezarego Kuleszy, który - jak potwierdził RMF FM przedstawiciel federacji - skorzystał z zaproszenia od prezesa FIFA Gianniego Infantino na finał mundialu.

Mundialowe zasady. „To brak szacunku”

Niespodziewanie atmosferę przed meczem podgrzał trener Lecha Poznań Niels Frederiksen, który na konferencji prasowej stwierdził, że PZPN wprowadził nowe interpretacje przepisów gry obowiązujące na mistrzostwach świata. Problem w tym, że miał poinformować o nich kluby bardzo późno. Dokładnie... wczoraj, o czym mówił szkoleniowiec mistrzów Polski. 

Zanim wszedłem do tego pokoju (na konferencję - red.), zostałem poinformowany, że federacja postanowiła, iż nowe zasady wprowadzone na mistrzostwach świata, będą stosowane w meczu o Superpuchar. Federacja postanowiła poinformować nas - klub - 24 godziny przed meczem o wprowadzeniu nowych zasad (...) Miały zostać wysłane do klubów w ubiegły piątek, ale (...) nie otrzymaliśmy żadnych informacji, materiałów o nowych zasadach - powiedział. 

Oznacza to, że w czwartek nasz kierownik drużyny będzie musiał poświęcić pół godziny na prezentację nowych zasad zawodnikom (...) mój kierownik drużyny nie jest sędzią (...) Jeśli chcą organizować mecz o Superpuchar, to muszą potraktować go znacznie poważniej (...) myślę, że to brak szacunku ze strony federacji - dodał szkoleniowiec „Kolejorza”.

Czego dotyczą zmiany w przepisach? To m.in. wrzuty z autu i kwestia przeprowadzania zmian. Podobnie jak na mundialu w systemie VAR będzie można sprawdzić żółte kartki i rzuty rożne.

PZPN: Stały termin Superpucharu - tylko w stałym miejscu

Chyba najwięcej kontrowersji dotyczyło jednak lokalizacji spotkania i tego, kto je zorganizuje. Podjął się tego PZPN, który zaproponował neutralny grunt - Wrocław. Zaprotestowały jednak kluby, a swoje dołożyli ultrasi Lecha i Górnika, którzy zagrozili bojkotem. Pod presją Związek więc ustąpił, ale w rozmowie z RMF FM sekretarz PZPN Łukasz Wachowski dowodzi, że tylko przekazanie organizacji  federacji piłkarskiej i przeprowadzenie meczu na neutralnym stadionie może zbudować prestiż spotkania.

Superpuchar powinien być meczem o podobnej estymie i podejściu jak finał Pucharu Polski, gdzie naprawdę wypracowaliśmy fantastyczną jakość, jeśli chodzi o organizację. Jeżeli kluby mówią: ”chcielibyśmy większe nagrody finansowe„ - to ja mówię: ”Jesteśmy w stanie to zrobić, ale musimy być organizatorem tego meczu„. Musimy mieć wybrane jedno miejsce, które przez kilka lat stabilnie będzie gościło mistrza Polski i zdobywcę Pucharu Polski. Musimy mieć podpisane długoletnie umowy z partnerami, którzy będą je finansowali jako sponsorzy, partnerzy tego meczu - wskazał. 

Podkreślił, że aby to zrobić, „mecz nie może odbywać się jednego roku w Warszawie, drugiego roku w Gliwicach, trzeciego roku w Częstochowie itd., bo to nie buduje pewnego rodzaju stabilizacji, jakości. Jesteśmy po rozmowach ze sponsorami i wiemy, czego oczekują”. 

Stałe miejsce, stały termin, odpowiednie przygotowanie, odpowiedni branding - podkreśla w rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem Łukasz Wachowski.

Lech o siódmy Superpuchar - Górnik o drugi

Superpuchar Polski od samego początku miał pecha. Pierwszy mecz miał zostać rozegrany w 1980 roku na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie, a o trofeum miały zagrać Szombierki Bytom i Legia. Do dziś nie wiadomo, dlaczego spotkanie nie doszło do skutku. Potem, z różnych przyczyn, odwoływane były także mecze w latach: 1993, 2002 i 2011, a w latach 1981–1982, 1984–1986, 2003, 2005 i 2013 spotkania w ogóle nie zostały zaplanowane.

Lech Poznań zagrał w pierwszym spotkaniu o Superpuchar Polski w 1983 roku. Ówczesny mistrz - „Kolejorz” - przegrał wtedy w Gdańsku z 3-ligowym zdobywcą Pucharu Polski Lechią 0:1. Potem o to trofeum Lech zagrał jeszcze dziesięciokrotnie - zdobywał je 6 razy, a 5 razy przegrywał, w tym w ubiegłym roku z Legią Warszawa. To właśnie Lech i Legia zdobywały Superpuchar Polski najwięcej - 6 razy. Górnik Zabrze zagrał w meczach o to trofeum dwukrotnie: zdobył je w 1988 roku pokonując ... Lecha 2:1. Rok wcześniej przegrał ze Śląskiem Wrocław.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: