Argentyński portal informacyjny infobae podał, iż Jorge Messi zmarł wczoraj o godzinie 22:00 czasu miejscowego w Rosario, w Argentynie. Był mężem Celii Cuccittini oraz ojcem czwórki dzieci: Lionela, Rodrigo, Matiasa i Marii Sol.
Ostatnie miesiące przebywał na zmianę w ośrodku medycznym w Rosario i w domu, w towarzystwie żony i dzieci – pisze Reuters. Lionel Messi spędził czas z ojcem po Mistrzostwach Świata, zanim wrócił do swojego klubu.
Podpora legendy piłki nożnej
Jorge Messi był menedżerem i negocjatorem, który wywalczył dla syna kontrakt z FC Barceloną, gdy Lionel miał zaledwie 13 lat. To on zapewnił młodemu piłkarzowi nie tylko możliwość gry w Europie, ale także odpowiednie warunki do rozwoju – leczenie, mieszkanie i wsparcie dla całej rodziny.
Mój tata zawsze był przy mnie. Przeżyliśmy wiele trudnych chwil. Czasem zamykałem się sam w pokoju i płakałem, on robił to samo, żebym nie widział. Udawaliśmy, że wszystko jest w porządku, ale było źle. Mój stary zapytał mnie, co chcę robić, czy chcę kontynuować, czy wracamy? Chciałem kontynuować i on został ze mną – wspominał Messi w jednym z wywiadów.
Jorge Messi rzadko udzielał wywiadów i unikał medialnego rozgłosu. Jego obecność była jednak nieodłączna podczas najważniejszych momentów w życiu syna. W mediach społecznościowych publikował głównie rodzinne zdjęcia, świętując sukcesy nie tylko Lionela, ale także pozostałych dzieci i wnuków.
W trakcie mistrzostw świata 2026 uwagę mediów zwrócił fakt, że podczas meczów Argentyny na trybunach nie było całej rodziny Messich. Sam Lionel nie krył wzruszenia po zdobyciu hat-tricka w pierwszym meczu turnieju. To z powodu spraw całkowicie niezwiązanych ze sportem, przeszedłem kilka trudnych, skomplikowanych dni. Jestem wdzięczny całej delegacji (rodzinnej - przyp. RMF FM), jak zawsze, że jest przy mnie – mówił piłkarz.