RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Najtrudniejszy dzień w Tour de France. Co czeka kolarzy na „królewskim” etapie wyścigu?

Autor: Publikacja: Piątek, 24 lipca (08:00)

To nie koniec emocji w Wielkiej Pętli. W sobotę 25 lipca kolarze Tour de France zmierzą się z najtrudniejszym etapem tegorocznej edycji. Ponad 170 km, 4 szczyty i blisko 5600 m przewyższeń między Le Bourg d'Oisans a legendarnym Alpe d'Huez.

Najtrudniejszy dzień w Tour de France. Co czeka kolarzy na „królewskim” etapie wyścigu?
Kolarze będą rywalizowali o żółtą koszulkę we francuskich Alpach (Zdjęcie ilustracyjne) /Shutterstock
  • Etap królewski tegorocznego Tour de France to 20. etap, który ma miejsce w sobotę 25 lipca
  • Kolarze mają przed sobą ponad 170 km alpejskiej trasy
  • To prawdopodobnie ostatnia szansa na znaczne roszady w „generalce”
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Peleton wyruszy z położonego w dolinie miasteczka Le Bourg d’Oisans, żeby już po kilku kilometrach rozpocząć długi, wytrzymałościowy podjazd na wzniesienie Croix de Fer (2067 m n.p.m.). Nierówny teren i pagórki oznaczają, że rytm ciągle się zmienia, a kolarze muszą szukać go od nowa.

Chwila wytchnienia nadejdzie wraz ze zjazdem do Saint-Jean-de-Maurienne. Odcinek przez płaską dolinę rzeki Arc jest jednak tylko ciszą przed burzą i chwilą na przegrupowanie. Prawdziwe wyzwanie ma dopiero nadejść.

Na kolarzy czeka bowiem klasyczny alpejski duet. Col du Télégraphe, prawie 12 kilometrów przy 7,1 procentach nachylenia, a zaraz po nim Col du Galibier, 17,7 kilometra przy 6,9 procentach nachylenia. Szczyt Galibiera leży na wysokości 2642 metrów. To najwyższy punkt całego Touru. Pierwszy kolarz na górze zgarnie Souvenir Henri Desgrange i 5 tysięcy euro.

Na koniec na zawodników czeka Col de Sarenne, czyli niemal 13 km przy 7,3 procentach nachylenia. Szczyt wzniesienia znajduje się 14 kilometrów przed metą w Alpe d’Huez.

Podjazd na szczyt budzi obawy o środowisko

Nie obywa się bez kontrowersji. Podjazd na Sarenne jest najbardziej spornym fragmentem tegorocznej trasy. Już wcześniej lokalna społeczność wyrażała obawy, że napływ widzów może szkodzić dzikiej przyrodzie, w tym delikatnej alpejskiej roślinności. Petycja o usunięcie tego fragmentu z wyścigu zebrała ponad 10 000 podpisów.

Sportowo szczyt Sarenne to największa niewiadoma etapu. W Tour de France pojawił się jak dotąd raz, w 2013 roku, i to wyłącznie jako zjazd. Nigdy wcześniej nie był pokonywany jako podjazd podczas Wielkiej Pętli. Droga ta jest bardzo wąska i ma wiele ostrych zakrętów, które czekają tuż pod szczytem.

To tutaj mogą rozstrzygnąć się losy Tour de France

Etap królewski jest przedostatnim dniem wyścigu. Ostatni prowadzi do Paryża i tradycyjnie rzadko przynosi zmiany w klasyfikacji generalnej.

Zgodnie z niepisaną zasadą peletonu końcowy odcinek jest traktowany jak parada zwycięzców, a zawodnicy z czołówki zwykle nie atakują się nawzajem. To właśnie w Alpach zatem może dojść do ostatecznych zmian w klasyfikacji generalnej Tour de France.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: