Lechici na Wyspy Owcze mieli wylecieć w środę o godz. 14.30. Podróż została jednak wstrzymana przez mgłę, która spowiła jedyne na Wyspach Owczych lotnisko Vagar. Przez ponad dwie i pół godziny czekano na decyzję służb, ostatecznie wylot przełożono na czwartek rano.
Poznaniacy wystartowali o 9 rano, ale koło południa mieli przymusowe lądowanie w norweskim Bergen, bowiem nad Vagarem znów pojawiła się gęsta mgła. Po kilku godzinach oczekiwania ekipa „Kolejorza” znów wsiadła do samolotu i ponownie ruszyła na Wyspy Owcze. Samolot z poznańską drużyną na pokładzie wylądował przed 16.30.
Jednocześnie UEFA zadecydowała, że w przypadku braku komplikacji związanych z podróżą, rewanżowy pojedynek rozegrany zostanie w czwartek o godz. 21.45 czasu polskiego. Pierwotnie spotkanie miało rozpocząć się o 19.30. Ostatecznie przeniesiono go na piątek na godzinę 20.
Dlaczego taka decyzja UEFA?
Jak wyjaśnił Maciej Henszel z biura prasowego poznańskiego klubu, UEFA przekładając mecz skorzystała z regulaminu rozgrywek Ligi Europy.
Powołano się na artykuł, który mówi o tym, że jeśli któraś ze stron z jakichkolwiek powodów ma wątpliwość, czy mecz może się odbyć zgodnie z planem, powiadamia niezwłocznie UEFA. My to wczoraj zrobiliśmy, byliśmy z jej przedstawicielami w kontakcie i stąd ostatecznie nie sam delegat, gdyż on tu już nie ma mocy, ale UEFA w centrali decyduje o przeniesieniu. Samo przełożenie jest zgodne z artykułem 27.01 regulaminu rozgrywek - podkreślił.
Punkt wspomnianego artykułu brzmi: „Jeśli administracja UEFA otrzyma takie powiadomienie lub będzie miała jakiekolwiek powody, by sądzić, że mecz nie może się odbyć zgodnie z planem, podejmuje decyzję o ewentualnym wprowadzeniu zmian dotyczących miejsca, stadionu, daty i/lub godziny rozpoczęcia. Decyzja administracji UEFA jest ostateczna”.
Pierwsze spotkanie przed tygodniem mistrz Polski wygrał przed własną publicznością 1:0.
Zwycięzca dwumeczu KI Klaksvik - Lech w kolejnej rundzie eliminacji Ligi Europy zmierzy się z lepszym z pary FC Thun - Vikingur Reykjavik. Pierwsze spotkanie zespół ze Szwajcarii wygrał u siebie 3:0.