Od wyjazdu do Danii zmagania w drugiej rundzie kwalifikacji rozgrywek Ligi Mistrzów rozpoczął Lech Poznań.
Udany początek sezonu Lecha. „Kolejorz” gromi rywali w Polsce i Europie
„Kolejorz” po zdobyciu dwa razy z rzędu tytułu mistrza Polski w tym sezonie celuje w grę w europejskiej elicie. By tak się stało Poznaniacy muszą przebrnąć przez sito eliminacji. Na półmetku tej drogi trafili na duński Aarhus GR, z którym pierwszy mecz zagrali na wyjeździe. W ubiegłym tygodniu Lech udanie rozpoczął nowy sezon PKO BP Ekstraklasy, pokonując na stadionie przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu Górnik Zabrze w meczu o Superpuchar Polski 3:1.
Czerwona kartka dla bramkarzy gospodarzy
Tym razem lechici odnieśli bardziej okazałe zwycięstwo. Wynik spotkania otworzył Mikael Ishak, który w 29. minucie meczu pokonał bramkarza rywali - Jespera Hansena. Osiem minut po tym, jak skapitulował, golkiper osłabił swój zespół, co ułatwiło zadanie rywalom. Za zagranie ręką poza własnym polem karnym został ukarany czerwoną kartką.
Z przewagi jednego zawodnika niemal błyskawicznie skorzystali goście. W 42. minucie było już bowiem 2:0. Prowadzenie podwyższył Patrick Walemark, ustalając wynik do przerwy.
Bramka kontaktowa. W tym meczu jeszcze będą emocje
Duński zespół po zmianie stron nie złożył broni, czego efektem była bramka kontaktowa zdobyta w 55. minucie gry przez Kristiana Arnstada. Z pozornie bezpiecznego wyniku sytuacja Lecha zrobiła się nerwowa. Zwłaszcza, że chwilę później gospodarze zmarnowali sytuację na 2:2.
Wystarczyło pięć minut. Lech zamyka mecz
Później jednak bramki strzelali już wyłącznie piłkarze ze stolicy Wielkopolski. W 61. minucie pięknym strzałem popisał się Terry Yegbe, a cztery minuty później wynik pierwszego meczu między tymi zespołami ustalił Walemark, który ponownie pokonał znalazł drogę do bramki rywala.
Formalność w Poznaniu?
Przed Lechem jest jeszcze rewanż, ale w zasadzie jedynie kataklizm jest w stanie powstrzymać mistrza Polski przed awansem do kolejnej rundy. Lechici mogą więc powoli myśleć o tym, z kim przyjdzie im rywalizować w trzeciej rundzie.
Wiadomo, że będzie to zwycięzca rywalizacji między azerskim Sabah a fińskim KuPS Kuopio. Przed rewanżem w minimalnie lepszej sytuacji jest mistrz Azerbejdżanu, który wygrał pierwszy mecz 1:0.
Aarhus GF - Lech Poznań 1:4 (0:2).
Kristian Arnstad 55 - Mikael Ishak 29, Patrik Walemark 42 i 65, Terry Yegbe 61.
Żółte kartki: Gift Links - Radosław Murawski, Yannick Agnero. Czerwona kartka: Jesper Hansen (Aarhus GF) - w 37. minucie za zagranie ręką.
Aarhus GF: Jesper Hansen – Jonas Jensen-Abbew (73. Jacob Andersen), Frederik Tingager, Eric Kahl – Frederik Emmery, Kristian Arnstad, Magnus Knudes, Gift Links (83. Tomas Oli Kristjansson) – Sebastian Jorgensen (40. Mad Christiansen), Tobias Bech (73. James Bogere), Mikael Andersson (73. Kevin Jakob).
Lech Poznań: Mateusz Lis – Joel Pereira (79. Robert Gumny), Wojciech Mońka, Terry Yegbe, Michał Gurgul – Patrik Walemark (66. Leo Bengtsson), Radosław Murawski (54. Filip Jagiełło), Pablo Rodriguez, Antoni Kozubal, Luis Palma (66. Daniel Hakans) – Mikael Ishak (66. Yannick Agnero).
Sędzia: Oliver Reitala (Finlandia). Widzów: ok. 9,5 tys.