RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Koszmar Górnika w końcówce meczu. Raków z awansem

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 13 sierpnia (21:29)

Górnik Zabrze odpadł z walki o Ligę Europy. Śląski klub po bramce straconej w końcówce zremisował u siebie 1:1 z Ferencvarosem Budapeszt. Zabrzanie zagrają w czwartej rundzie eliminacji Ligi Konferencji, podobnie jak Raków Częstochowa, który wygrał 1:0 na wyjeździe ze szwedzkim Hammarby IF.

Koszmar Górnika w końcówce meczu. Raków z awansem
Zawodnik Górnika Zabrze Michal Sacek (L) i Yusuf Bamidele (P) z Ferencvarosu Budepeszt, fot. Art Service /PAP
  • Górnik Zabrze odpadł z eliminacji Ligi Europy po remisie 1:1 z Ferencvarosem Budapeszt.
  • Raków Częstochowa wygrał 1:0 na wyjeździe z Hammarby IF i awansował do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Górnik odpada, ale wciąż walczy

Górnik Zabrze zremisował z węgierskim Ferencvarosem Budapeszt 1:1 (1:0) w rewanżowym meczu 3. rundy kwalifikacji piłkarskiej Ligi Europy. Pierwsze spotkanie wygrał zespół węgierski 1:0 i awansował do następnego etapu. 

Polska ekipa trafi do Ligi Konferencji, a o fazę zasadniczą powalczy z AS Monaco.

W czwartkowy wieczór na trybunie zajmowanej zwykle przez „Torcidę”, czyli najbardziej zagorzałych kibiców Zabrzan, zasiadły zorganizowane grupy dzieci. Był to efekt kary nałożonej na klub przez UEFA za zachowanie fanów Górnika w trakcie spotkania z tureckim Fenerbahce Stambuł w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.

Drużyna trenera Michala Gasparika walczyła nie tylko o awans do kolejnej fazy kwalifikacji LE. Wyeliminowanie Węgrów zapewniało jej bowiem również pozostanie w europejskich rozgrywkach, jako że ekipy, które poniosą porażki w 4., ostatniej rundzie kwalifikacji LE, automatycznie trafią do fazy zasadniczej LK.

Podczas rozgrzewki za linią boczną z piłką pojawił się Lukas Podolski. Były zawodnik Górnika nie wyglądał na właściciela klubu, którym jest od maja. Był ubrany podobnie jak reszta zespołu.

Zabrzanie w pierwszej części zostali zmuszeni do ataku pozycyjnego, wymieniali mnóstwo podań, ale niewiele z tego wynikało. Ich strzały były blokowane przez rywali albo piłka mijała bramkę.

Z kolei golkiper gospodarzy został zmuszony do wysiłku przez egzekwującego rzut wolny Philippe Rommensa.

Karny dał nadzieję

Górnik był groźniejszy przed przerwą. Uderzenie Erika Prekopa z bliska obronił Denes Dibusz, poradził też sobie z technicznym strzałem Kacpra Urbańskiego. W 45. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Zabrzan po faulu Rommensa na Paulo Bernardo. Do piłki podszedł Urbański i straty śląskiej drużyny z Budapesztu zostały odrobione.

Po zmianie stron miejscowi kibice skandowali „jeszcze jeden, jeszcze jeden” i blisko spełnienia ich marzeń byli Erik Janża i Prekop. Strzał Słoweńca obronił Dibusz, a Słowak nie trafił w piłkę tuż przed bramką.

Goście przetrwali napór wicemistrza Polski i w miarę upływu czasu coraz częściej przedostawali się w okolice pola karnego Górnika. W 78. minucie cieszyli już nawet z gola, jednak sędzia go nie uznał z racji faulu.

Samobój załatwił sprawę

Kluczowa okazała się 82. minuta. Cadu dośrodkował z rzutu rożnego, głową uderzył Kristoffer Zachariassen, a próbujący ofiarnie interweniować Michal Sacek wpakował piłkę do własnej bramki.

W końcówce oba zespoły stworzyły po jednej dobrej okazji. Strzał głową Josemy obronił bramkarz gości, a Zachariassen z ostrego kąta trafił w słupek.

Wynik się nie zmienił i po końcowym gwizdku kibice Ferencvarosu mogli fetować awans swojej drużyny.

Górnik Zabrze – Ferencvaros Budapeszt 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Kacper Urbański (45-karny), 1:1 Michal Sacek (82-samob.).

Żółte kartki: Ferencvaros – Attila Osvath, Philippe Rommens.

Sędzia: Andrea Colombo (Włochy). Widzów: 23 348.

Raków zwycięski

Piłkarze Rakowa Częstochowa wygrali na wyjeździe z Hammarby IF 1:0 w rewanżowym meczu i awansowali do czwartej, decydującej rundy eliminacji Ligi Konferencji. W pierwszym spotkaniu padł bezbramkowy remis.

Raków w 2. rundzie eliminacji Ligi Konferencji dwukrotnie wygrał z Vallettą (3:1, 4:0). Wicemistrzowie Szwecji byli jednak bardziej wymagającym rywalem od maltańskiego klubu. Tydzień temu w Częstochowie było 0:0, więc Raków musiał szukać zwycięstwa w Sztokholmie. Porażka oznaczałaby definitywne odpadnięcie z europejskich pucharów.

Raków w rewanżu stworzył pierwszą dobrą okazję w 15. minucie. Erick Otieno z lewego skrzydła dośrodkował w pole karne, o piłkę walczyli Patryk Makuch i Mahir Emreli, którzy wzajemnie sobie przeszkodzili, a bramkarz Warner Hahn uratował Hammarby.

Gospodarze nie potrafili skruszyć nisko ustawionej obrony Rakowa i byli bezradni w okolicach pola karnego. W pierwszej połowie nie oddali celnego strzału.

Gol do szatni

W doliczonym czasie Raków wykonał rzut wolny - Oskar Repka zgrał piłkę głową, a Stratos Svarnas z bliska umieścił ją w bramce. Do przerwy drużyna trenera Dawida Kroczka prowadziła 1:0.

Na początku drugiej połowy Michael Ameyaw dośrodkował z rzutu rożnego, a Repka oddał niecelny strzał głową. Piłkarze Hammarby grali coraz bardziej agresywnie. W 54. min Amin Boudri dostał drugą żółtą kartkę za faul i w konsekwencji czerwoną, więc musiał opuścić boisko.

Napastnik Hammarby Paulos Abraham w 65. min nie wykorzystał doskonałej okazji, gdy z bliska strzelił wprost w bramkarza. Kacper Trelowski popisał się też znakomitą interwencją po uderzeniu Montadera Madjeda.

Pomimo gry w przewadze Raków został zepchnięty do defensywy, a Trelowski musiał dwoić się i troić, żeby utrzymać skromną przewagę. Bardzo aktywny był Madjed.

W doliczonym czasie Raków przeprowadził kontratak. Sędzia początkowo uznał, że Lamine Diaby-Fadiga był faulowany przez bramkarza i podyktował rzut karny. Jednak po obejrzeniu powtórki na monitorze VAR zmienił decyzję i ukarał piłkarza gości żółtą kartką za symulowanie.

Hammarby IF - Raków Częstochowa 0:1 (0:1).

Bramki: 0:1 Stratos Svarnas (45+2-głową).

Żółte kartki - Hammarby IF: Amin Boudri, Frederik Winther. Raków Częstochowa: Dieudonne Gaucho Debohi, Kacper Trelowski, Mahir Emreli, Lamine Diaby-Fadiga.

Czerwona kartka - Hammarby IF: Amin Boudri (54).

Sędzia: Luca Pairetto (Włochy). 


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: