O letniej GP: Wystartuję w Wiśle
Przed tygodniem Kacper Tomasiak zwyciężył w pierwszym starcie w letnim sezonie - wygrał Międzynarodowy Memoriał Olimpijczyków pamięci Józefa Przybyły w Szczyrku, wyprzedzając Pawła Wąska i Kamila Waszka. W rozmowie z RMF FM potwierdził, że weźmie udział w pierwszych zawodach letniego Grand Prix w skokach narciarskich w Wiśle (1-2 sierpnia). A dalej?
Jeszcze nie mamy pełnego planu startów, pewnie to będzie wychodzić na bieżąco. Też będzie zależeć od tego, w jakiej będziemy formie, jakie będziemy mieć „czucie” na skoczni i czego będziemy w danej chwili potrzebować - podkreśla Tomasiak.
19-letni medalista olimpijski dodaje, że absolutnym priorytetem jest sezon zimowy i do niego będą dostosowywane przygotowania.
Odpowiadać za nie będą nie tylko trenerzy, ale też Stefan Horngacher, który niedawno wrócił do pracy z polską kadrą, jednak w innej roli. Kiedyś był jej trenerem - teraz został koordynatorem systemu szkolenia w Polskim Związku Narciarskim. Jakie wrażenie zrobił doświadczony Austriak na Kacprze Tomasiaku?
Na pewno bardzo dużo pracuje - przede wszystkim z pozostałymi trenerami. (...) My tak naprawdę mamy mniej roboty, bo nie musimy się tymi wszystkimi analizami aż tak przejmować - śmieje się Tomasiak.
W pełni serio medalista olimpijski dodaje, że Horngacher szybko stał się człowiekiem, „do którego można się zwrócić” i poprosić o radę, pomoc.
O odpoczynku. "Obciążenia psychiczne były duże”
Po zdobyciu dwóch srebrnych i brązowego medalu Zimowych Igrzysk Olimpijskich 19-letni Kacper Tomasiak z dnia na dzień stał się gwiazdą polskiego sportu. W rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem przyznaje, że choć poradził sobie z nową sytuacją, okazała się ona dla niego męcząca.
Po tym upadku w Vikersund potrzebowałem odpoczynku - bardziej od tej psychicznej strony niż fizycznej (...) to całe zmęczenie dało o sobie znać (...). Ale udało się w tym okresie, zaraz po zakończeniu sezonu, odpocząć, więc przygotowania do sezonu letniego zaczynałem wypoczęty - podkreśla skoczek.
W tym pomógł też krótki urlop. Chociaż, jak mówi RMF FM Kacper Tomasiak, najwięcej odpoczywał... w domu. W nim zresztą odpoczywa mu się najlepiej.
O przeprowadzce do Warszawy. "Jeszcze nie wiem, jak to będzie wyglądało”
Pierwotnie nagroda w postaci mieszkania od jednego ze sponsorów Polskiego Komitetu Olimpijskiego miała być przyznawana tylko złotym medalistom igrzysk olimpijskich. Plany uległy jednak zmianie, bo dwa lata temu w Paryżu tylko Aleksandra Mirosław stanęła na najwyższym stopniu podium. Mieszkania pod Warszawą otrzymały też w prezencie srebrne medalistki.
Podobnie stało się po tegorocznych igrzyskach w Mediolanie - Cortinie d'Ampezzo. Żaden z naszych sportowców nie zdobył złotego medalu, więc Kacper Tomasiak - jako jedyny multimedalista - został wyróżniony nagrodą w postaci mieszkania. Czy planuje przeprowadzkę?
Jeszcze nie wiem, jak to będzie (...) z połączeniem treningów i mieszkania tutaj. Pewnie wyjdzie to wszystko spontanicznie, dopiero kiedy to mieszkanie będzie oddane. Na razie się tak bardzo nad tym nie zastanawiam - przyznaje Kacper Tomasiak.