Plan zakładał utworzenie odrębnej spółki FIFA Forward Enterprise (FFE). Podmiot miał przejąć prawa komercyjne związane z turniejami organizowanymi przez federację, między innymi piłkarskimi mistrzostwami świata oraz klubowymi mistrzostwami świata.
Przeciwko projektowi wystąpiły konfederacje z Europy, Azji i Ameryki Północnej. Najostrzej zareagowała UEFA, która zagroziła bojkotem imprez FIFA. W geście protestu przeciw działaniom FIFA ze współpracy z Giannim Infantino zrezygnował także Carlos Cordeiro, jeden z jego doradców.
„Po uważnym wysłuchaniu wszystkich opinii stało się jasne, że projekt doprowadził do podziałów, które - niezależnie od poziomu poparcia - nie służą już realizacji pierwotnie wyznaczonego celu” - przekazał Infantino w oświadczeniu.
Szef FIFA dodał, że celem organizacji pozostaje jednoczenie środowiska piłkarskiego. „W związku z tym propozycja nie będzie dalej realizowana” – zaznaczył.
„W najbliższych dniach i tygodniach zamierzam ponownie zgromadzić przy jednym stole wszystkie zainteresowane strony, kierując się wspólnym interesem naszej dyscypliny. Celem będzie dalszy rozwój piłki nożnej wszędzie, a szczególnie w tych krajach, które najbardziej potrzebują naszego wsparcia” - podsumował Infantino.
Transakcja warta miliardy dolarów
Propozycję powołania FFE światowa centrala piłkarska przedstawiła we wtorek. Wartość spółki, która miałaby zarządzać prawami komercyjnymi do najważniejszych turniejów, szacowano na 20 miliardów dolarów. Prywatni inwestorzy zewnętrzni mieliby nabyć 20 procent udziałów w spółce, a kwota tej transakcji wyniosłaby około 4,2 miliarda dolarów.
Pikanterii sprawie dodawał fakt, że grupie inwestorów miał przewodzić Thrive Eternal, fundusz zarządzany przez Thrive Capital, założony przez Joshuę Kushnera, brata Jareda Kushnera - zięcia prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.
