W opublikowanym w mediach społecznościowych przesłaniu Szwajcar bronił organizacji turnieju rozgrywanego w USA, Kanadzie i Meksyku. Podkreślał, że impreza zakończona triumfem Hiszpanii była w 100 proc. bezpieczna i przebiegła bez poważnych incydentów. Krytyków oskarżył o rozpowszechnianie „nienawiści i fałszywych plotek”.
„Każde miasto było pełne fanów z całego świata. Gdy oni świętowali, wy byliście zajęci sianiem ziaren nienawiści” – wytknął swoim krytykom.
FIFA podczas mistrzostw mierzyła się jednak z zarzutami dotyczącymi m.in. ograniczeń wizowych dla części kibiców i przedstawicieli drużyn, problemów związanych z podróżami ekip z krajów objętych konfliktami oraz kontrowersyjnych decyzji sędziowskich – przypomina „The Guardian”. Krytykę wywołała decyzja o zawieszeniu kary dla amerykańskiego napastnika Folarina Baloguna po interwencji Donalda Trumpa. Wielu nie podobały się także decyzje sędziowskie podczas meczu 1/8 finału Argentyny z Egiptem. Najostrzej komentował je selekcjoner egipskiej reprezentacji Hossam Hassan.
Infantino odpowiedział, że sporne decyzje sędziowskie i zmiany w karach dla zawodników są częścią futbolu i występują również w największych ligach świata.
„Ciekawe, że te same kraje, które wprowadzają te zasady, są tymi, które je krytykują” – napisał.
Odniósł się także do sytuacji reprezentacji Iranu, która mimo napięć politycznych między Iranem a USA otrzymała zgody na wjazd do Stanów Zjednoczonych. Zdaniem szefa FIFA piłka nożna powinna pozostawać ponad polityką.
Jego wypowiedź spotkała się z kolejną falą krytyki – pisze „The Guardian”. Organizacja praw człowieka FairSquare oceniła, że Infantino jest oderwany od rzeczywistości i otoczony przez osoby, które nie przekazują mu krytycznych opinii. Organizacja złożyła też skargę do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, zarzucając mu naruszenie zasad politycznej neutralności „poprzez oświadczenia lub inne jednoznaczne wyrazy poparcia dla prezydenta USA”. MKOl odmówił wszczęcia postępowania, tłumacząc, że skarga FairSquare wykracza poza jurysdykcję jego komisji etycznej.