RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Infantino chce jeszcze większej imprezy. Mundial zostanie rozszerzony do 64 drużyn?

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 21 lipca (11:41)

Tegoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej przeszły do historii jako pierwsze, w których udział wzięło aż 48 reprezentacji. Jednak to może być dopiero początek zmian. Prezydent FIFA Gianni Infantino nie wyklucza, że już wkrótce na mundialu zobaczymy aż 64 drużyny. „Cały świat powinien móc marzyć o mundialu, nie tylko Europa i Ameryka Południowa” - podkreślił szef światowej federacji.

Infantino chce jeszcze większej imprezy. Mundial zostanie rozszerzony do 64 drużyn?
Gianni Infantino (fot. FLORENCIA TAN JUN/Getty AFP) /East News
  • Prezydent FIFA Gianni Infantino rozważa rozszerzenie mundialu do udziału 64 zespołów.
  • Rozszerzenie turnieju do 64 drużyn oznaczałoby rozegranie 128 meczów.
  • Nie wszyscy jednak podzielają entuzjazm Infantino w tym temacie.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Od 32 do 64: Ewolucja formatu mistrzostw

Przez lata mundial był zarezerwowany dla elity - od 1998 do 2022 roku w turnieju brały udział 32 zespoły. Tegoroczny mundial w Ameryce Północnej przyniósł jednak historyczną zmianę - liczba uczestników wzrosła do 48, a liczba rozegranych meczów sięgnęła 104. Gianni Infantino w rozmowie ze szwajcarskimi mediami pozytywnie ocenił tę decyzję i zapowiedział, że FIFA poważnie rozważa kolejne rozszerzenie.

Zdecydowanie należy to rozważyć. Cały świat powinien móc marzyć o mundialu, nie tylko Europa i Ameryka Południowa. Zwiększenie liczby drużyn do 48 okazało się ogromnym sukcesem. Poziom gry był generalnie bardzo dobry. Piłka nożna stale rozwija się na całym świecie. Dla mniejszych krajów powiększony turniej to szansa i zachęta – powiedział Infantino.

Mundial 2030 i 2034

Kolejne edycje mistrzostw świata już teraz zapowiadają się wyjątkowo. W 2030 roku turniej odbędzie się w Hiszpanii, Portugalii i Maroku (ponadto trzy pierwsze mecze zostaną rozegrane w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju). Cztery lata później gospodarzem będzie Arabia Saudyjska. Obecnie planuje się udział 48 reprezentacji, ale coraz głośniej mówi się o powiększeniu tej liczby do 64.

Z taką propozycją już wcześniej wystąpiła Południowoamerykańska Konfederacja Piłkarska (CONMEBOL). Następny będzie u nas! W 2030 nadchodzi mundial w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju, wielka szansa dla piłki nożnej, by uczcić stulecie mistrzostw świata w rywalizacji z udziałem 64 drużyn – mówił prezes Alejandro Dominguez.

Rozszerzenie mundialu to nie tylko większa liczba meczów, ale też szansa dla krajów, które dotąd mogły tylko marzyć o występie na największej piłkarskiej scenie. Oceania mogłaby otrzymać dwa miejsca zamiast jednego, Afryka – 13 zamiast dziewięciu, a Azja – 12, a nie osiem jak obecnie.

Jeśli nie daje się mniejszym krajom szansy na udział w mistrzostwach świata, to odbiera się im motywację do rozwoju – argumentuje Infantino.

Tegoroczny turniej już pokazał, że powiększenie liczby uczestników może przynieść niespodziewane sukcesy. Aż osiem z dziewięciu afrykańskich drużyn awansowało do fazy pucharowej. Republika Zielonego Przylądka była niepokonana w fazie grupowej, a jej bramkarz Vozinha zaskoczył w meczu z Hiszpanią.

Więcej meczów, więcej emocji... i więcej wyzwań

Mistrzostwa świata z udziałem 64 drużyn oznaczałyby aż 128 spotkań. To ogromne wyzwanie logistyczne – konieczność zbudowania nawet 22 stadionów i rozgrywania pięciu-sześciu meczów dziennie. Organizacja takiego turnieju przez jedno państwo byłaby praktycznie niemożliwa.

Taki format przewiduje 16 grup po cztery drużyny, z których po dwie awansowałyby do fazy pucharowej. Tym samym nie będzie już kalkulacji znanych z ostatniego mundialu, gdzie trzecie miejsce w grupie mogło, ale nie musiało dać awansu. 

Ekspansja FIFA: sport czy biznes?

Za decyzją o powiększeniu mundialu stoją nie tylko argumenty sportowe, ale i finansowe. Więcej drużyn i meczów to większe przychody z transmisji telewizyjnych, reklam i dostęp do nowych rynków. Jednak nie brakuje sceptyków.

Gdzie byśmy skończyli? Zapanowałby chaos - uważa Salman bin Ibrahim Al Khalifa, kierujący Azjatycką Konfederacją Piłkarską (AFC). Mecze kwalifikacyjne z kolei byłyby znacznie mniej istotne, a co za tym idzie mniej atrakcyjne, ze względu na spadek poziomu emocji.

Poczucie prawdziwego sukcesu w kwalifikacjach musi być podtrzymywane - uważa portugalski trener Carlos Queiroz, który podczas tegorocznego mundialu prowadził reprezentację Ghany.

Kolejne rozszerzenie mundialu może również wiązać się z utratą prestiżu. Pierwsza edycja turnieju w 1930 roku w Urugwaju zgromadziła zaledwie 13 drużyn. 


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: