Wcześniej z rywalizacji w Montrealu odpadł Kamil Majchrzak, natomiast Hurkacz w pierwszej rundzie wygrał z Amerykaninem Marcosem Gironem. Środowy mecz z Tabilo był dla Wrocławianina pierwszym pojedynkiem przeciwko temu zawodnikowi, który obecnie zajmuje 26. miejsce w rankingu ATP.
Początek spotkania nie był łatwy dla Hurkacza. Polak stracił swoje podanie i na chwilę znalazł się w niekorzystnej sytuacji, przegrywając 1:2. Szybko jednak odzyskał kontrolę nad grą i wygrał pierwszego seta 6:4. Druga partia była znacznie bardziej zacięta, a o jej losach zdecydował tie-break. W decydującym momencie Hurkacz zachował większą skuteczność i zwyciężył 7-4, kończąc cały mecz po godzinie i 37 minutach.
Hurkacz wrócił do gry po miesięcznej przerwie. 5 lipca z powodu kontuzji skreczował w meczu czwartej rundy wielkoszlemowego Wimbledonu, w którym mierzył się z Niemcem Janem-Lennardem Struffem.