Kilka minut po godzinie 14 zakończyła się wspólna demonstracja Solidarności i OPZZ przed kancelarią premiera. Zgromadziła kilka tysięcy osób. Jak poinformował nadkomisarz Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji, nie pojawiły się dotąd żadne doniesienia o incydentach w czasie manifestacji.

REKLAMA

Protest był częścią Europejskiego Dnia Akcji, zorganizowanego w całej UE przez Europejską Konfederację Związków Zawodowych. Manifestanci domagali się m.in. stabilnego zatrudnienia, podwyżki płacy minimalnej i kwot uprawniających do zasiłków rodzinnych oraz pomocy społecznej. Nie zgadzali się natomiast na plany oszczędności i zamrożenie płac w sferze budżetowej oraz zapowiadane podwyżki podatku VAT i akcyzy.

W ramach demonstracji przed kancelarią odbył się happening z udziałem młodych związkowców "Co wy wiecie o naszym świecie?". Na platformie, która znajdowała się na czele demonstracji, grupa młodych członków Solidarności została opleciona pasem przez związkowców przebranych za premiera Donalda Tuska i ministra finansów Jacka Rostowskiego. Symbolizuje to, że rząd zaciska nam pasa - mówił jeden z protestujących.

Manifestanci złożyli też w kancelarii premiera petycję ze swoimi postulatami.

Protest przeciwko cięciom budżetowym.
Protest przeciwko cięciom budżetowym.
Protest przeciwko cięciom budżetowym.
Protest przeciwko cięciom budżetowym.
Protest przeciwko cięciom budżetowym.
Protest przeciwko cięciom budżetowym.
Protest przeciwko cięciom budżetowym.
Protest przeciwko cięciom budżetowym.
Protest przeciwko cięciom budżetowym.
Protest przeciwko cięciom budżetowym.