Prezydent Tarnobrzegu usłyszał zarzuty. Wczoraj został zatrzymany przez agentów CBA na gorącym uczynku przyjęcia 20 tysięcy złotych. Za te pieniądze miał podjąć pozytywną dla biznesmena decyzję dotyczącą planu zagospodarowania przestrzennego. To było kontrolowane wręczenie łapówki – wynika z informacji reportera RMF FM.

REKLAMA

Grzegorz K. usłyszał w prokuraturze w Warszawie zarzut przyjęcia łapówki w związku z pełnioną funkcją.

Z nieoficjalnych informacji reportera RMF FM wynika, że w zeszłym tygodniu do CBA zgłosił się jeden z tarnobrzeskich przedsiębiorców, który starał się o zgodę na lokalizację jednego z obiektów handlowo-usługowych i twierdził, że za tę decyzję prezydent Grzegorz K. zażądał od niego łapówki. Agenci przygotowali operację specjalną - biznesmena poinstruowano, jak ma się zachowywać.

Z ustaleń naszego dziennikarza wynika, że agenci mają dobrze udokumentowane wręczenie pieniędzy w gabinecie prezydenta. Podczas przeszukań znaleziono już podzielone na części, oznaczone banknoty, które przyjął.

Jak się też dowiedział reporter RMF FM, trwa weryfikacja, czy prezydent Tarnobrzega podejmując inne decyzje, także domagał się łapówek.

Grzegorzowi K. grozi do 8 lat więzienia.

(m)