Zarzuty narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia usłyszeli rodzice z małej miejscowości pod Słupskiem na Pomorzu. Oboje - kompletnie pijani - opiekowali się przedwczoraj 2-miesięczną córką i 11-latkiem.
Oboje rodziców usłyszało wczoraj ten sam zarzut. Po przesłuchaniu zostali zwolnienie do domów.
Jak informuje policja, ich dwumiesięczna córka wciąż jest na rutynowej obserwacji w szpitalu. 11-letni brat dziewczynki natomiast przebywa w rodzinie zastępczej, która pełni funkcję pogotowia rodzinnego.
33-latka i 42-latek mają jeszcze dwójkę innych dzieci, które podczas policyjnej interwencji były u dziadków.
Policję do niewielkiej miejscowości w gminie Dębnica Kaszubska wezwali sąsiedzi zatrzymanej pary. Na miejscu okazało się, że rodzice dzieci są kompletnie pijani. Policjanci przebadali ich alkomatem. 33-letnia matka dzieci miała ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie. Ojciec – 42-latek – około 2 promili. Oboje trafili wtedy do policyjnej izby zatrzymań.
O losie całej rodziny zdecydować ma sąd rodzinny.
(mpw)