Mazowiecki komendant straży pożarnej usłyszał prokuratorskie zarzuty. Jak dowiedział się reporter RMF FM Roman Osica, Ryszard P. ma odpowiedzieć za przekroczenia uprawnień i złożenie fałszywego oświadczenia w dokumentach. Mężczyzna został już zawieszony w czynnościach służbowych.

REKLAMA

Komendant ogłosił przetarg na system bezpiecznej transmisji danych w komendzie wojewódzkiej i komendach powiatowych. Dopuścił do przygotowania tego przetargu pewnego mężczyznę, który miał wgląd w cenne informacje przetargowe, tj. kwotę zamówienia. Firma, która uczestniczyła w tym postępowaniu, reprezentowana była przez tę osobę, której komendant ujawnił istotne informacje dotyczące tego postępowania - tłumaczył Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Śledczy zawiesili komendanta w wykonywaniu funkcji, by ograniczyć jego kontakty z podwładnymi. Na razie nie ma mowy w tej sprawie o korupcji, jednak nie jest wykluczone, że komendant – mając świadomość niedwuznacznej sytuacji – nie dopuścił do niej charytatywnie.

Zamówienie przetargowe opiewało na kwotę 1,5 mln zł.